Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Dariusz Matecki. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Dariusz Matecki. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
W szczecińskim Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces w wątku sprawy dotyczącej nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Oskarżonych jest osiem osób, w tym poseł PiS Dariusz Matecki.

Nieprawidłowości miały dotyczyć trzech konkursów organizowanych w ramach Funduszu Sprawiedliwości, tyle że - jak stwierdzili śledczy - wielomilionowe dotacje od początku miały trafić do dwóch szczecińskich stowarzyszeń - Fidei Defensor i Przyjaciół Zdrowia - mówi prok. Dariusz Ślepokura.

- Pieniądze, które zostały uzyskane z Funduszu Sprawiedliwości, zostały wydatkowane na cele inne niż na cele, na które ta dotacja była przeznaczona - informuje Ślepokura.

Jestem sądzony, bo jestem Dariuszem Mateckim - tak przed wejściem na salę rozpraw mówił dziennikarzom poseł Prawa i Sprawiedliwości. Zapowiedział, że będzie chciał wezwać na świadków Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobrę.

- To jest chyba oczywista sprawa, że dwie kluczowe osoby w tej sprawie, które nic nie zawiniły, żadnego przestępstwa nie popełniły, będę wzywać i będę chciał, żeby tutaj wystąpiły też przed sądem. Tylko trzeba pamiętać, że na przykład minister Ziobro może oczywiście wystąpić zdalnie - mówił Matecki.

Poseł zapowiedział, że szykuje długie zeznania.

- Same Lasy Państwowe to sądzę będzie kilkanaście godzin, o ile sędzia dopuści do tego, że będę mógł przedstawiać dokumenty. Mam nadzieję, że w takiej sprawie to jest chyba oczywiste, że będę mógł te dokumenty przedstawiać. A Fundusz Sprawiedliwości sądzę, że to jest jeszcze, jeszcze więcej godzin, ponieważ tam jest stron dokumentów obrazujących pracę w tych trzech projektach, będzie kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy - mówił Matecki.

Akt oskarżenia ma 200 stron, prokurator odczytuje go w formie skróconej. W ocenie Mateckiego zarzuty są sformułowane, jakby był on ministrem sprawiedliwości.

- Trzy z moich zarzutów dotyczą działań jako minister sprawiedliwości, którym nigdy nie byłem, więc będę tłumaczyć tak, jakbym był tym ministrem i dlaczego te podmioty powinny otrzymać środki, dlaczego wszystko było dobrze rozliczane i dlaczego minister miał pełne prawo do tego, żeby te środki przyznać - dodał Matecki.

Poseł Dariusz Matecki jest oskarżony o przekroczenie uprawnień, przywłaszczenie pieniędzy, pranie pieniędzy, a także o fikcyjne zatrudnienie w Lasach Państwowych.

Sąd nie wydał zgody na rejestrowanie zeznań świadków.

Edycja tekstu: Michał Tesarski
Relacja Elżbiety Bieleckiej
Jestem sądzony, bo jestem Dariuszem Mateckim - tak przed wejściem na salę rozpraw mówił dziennikarzom poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł zapowiedział, że szykuje długie zeznania.
W ocenie Mateckiego zarzuty są sformułowane, jakby był on ministrem sprawiedliwości.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty