Rosja stopniowo traci kontrolę nad sytuacją na okupowanym Krymie. Przez sześć godzin zamknięty był most łączący półwysep z Rosją. Odcięty jest też lądowy korytarz.
Na zaanektowanym przez Władimira Putina Krymie brakuje paliwa i produktów spożywczych. Są też notowane przerwy w dostawach prądu i wody.
Ukraińska armia uszkodziła mosty i drogi łączące Krym z innymi okupowanymi przez Rosjan obwodami. Drony regularnie atakują port w Kerczu, aby utrudnić przeprawę przez Cieśninę Kerczeńską i zbudowany przez Rosjan w tym miejscu most. Minionej nocy przeprawa mostowa była ze względów bezpieczeństwa zamknięta.
Okupacyjna administracja Krymu odwołała wszystkie letnie obozy dla dzieci, a hotele i sanatoria świecą pustkami. „Kolejne ataki powinny zdestabilizować logistykę rosyjskiej armii” - powiedział telewizji Deszcz, ukraiński ekspert wojskowy Roman Switan. - Chodzi o to, żeby nie dać Rosjanom możliwości przerzucenia wojsk tych, które oni przygotowują w trakcie taktycznej przerwy, aby je wykorzystać w letniej kampanii - podkreśla ukraiński ekspert.
Ukraińska armia uszkodziła mosty i drogi łączące Krym z innymi okupowanymi przez Rosjan obwodami. Drony regularnie atakują port w Kerczu, aby utrudnić przeprawę przez Cieśninę Kerczeńską i zbudowany przez Rosjan w tym miejscu most. Minionej nocy przeprawa mostowa była ze względów bezpieczeństwa zamknięta.
Okupacyjna administracja Krymu odwołała wszystkie letnie obozy dla dzieci, a hotele i sanatoria świecą pustkami. „Kolejne ataki powinny zdestabilizować logistykę rosyjskiej armii” - powiedział telewizji Deszcz, ukraiński ekspert wojskowy Roman Switan. - Chodzi o to, żeby nie dać Rosjanom możliwości przerzucenia wojsk tych, które oni przygotowują w trakcie taktycznej przerwy, aby je wykorzystać w letniej kampanii - podkreśla ukraiński ekspert.
Według Romana Switana, Moskwa gromadzi siły, aby zintensyfikować natarcie w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Wojna jest coraz bardziej odczuwalna dla mieszkańców Rosji. Kolejne regiony zaczynają limitować sprzedaż benzyny, a Internet zalewają filmiki z krytycznymi komentarzami pod adresem Władimira Putina. Do takiej sytuacji doprowadziły ataki ukraińskich dronów. Minionej nocy bezzałogowce uszkodziły terminale naftowe po obu stronach Cieśniny Kerczeńskiej, na okupowanym przez Rosję Krymie i na terytorium Rosji kontynentalnej.
Kryzys paliwowy najpierw dotknął rejony graniczące z Ukrainą. Później aglomerację moskiewską i Tatarstan. Ograniczenia w sprzedaży benzyny wprowadziły władze obwodu irkuckiego i Kraju Nadmorskiego. Limitowanie sprzedaży ogłosiły obwody: omski, nowosybirski i saratowski. Nie ma paliwa na okupowanym przez Rosję Krymie.
Ukraina od kilku tygodni intensyfikuje naloty dronowe i rakietowe na rosyjską infrastrukturę paliwową. Płoną zbiorniki z benzyną, psują się przepompownie ropy i wstrzymują przeładunek terminale portowe. Z internetowych reakcji Rosjan wynika, że część z nich obarcza odpowiedzialnością za kryzys Władimira Putina.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Radio Szczecin