Mimo upałów sytuacja polskich sieci elektroenergetycznych jest stabilna i bezpieczna.
Minister energii Miłosz Motyka zapewniał ostatnio, że system jest coraz lepiej przygotowany do ekstremalnych temperatur.
Jak mówi Bartosz Derski z portalu WysokieNnapiecie.pl, obecnie w ciągu dnia większość prądu generujemy z fotowoltaiki.
- To zapotrzebowanie klimatyzacji w biurowcach, w galeriach handlowych pokrywamy w dużej mierze ze słońca. Wieczorami do pracy wchodzą nam w większej mierze elektrownie węglowe, które pracują do rana. I mamy ogromne rezerwy mocy, zwłaszcza w tych okresach, kiedy mamy bardzo wysokie zapotrzebowanie w środku dnia - informuje Derski.
Bartosz Derski dodał, że nie można tego powiedzieć o całej Europie.
- Na Bałkanach jest bardzo drogo, w Belgii i Holandii także. Francja musiała ograniczać produkcję prądu z elektrowni atomowych, ponieważ nie ma jak ich chłodzić nagrzanymi wodami rzek - podkreślił Derski.
Eksperci spodziewają się, że w poniedziałek (29.06) może paść letni rekord poboru mocy.
Jak mówi Bartosz Derski z portalu WysokieNnapiecie.pl, obecnie w ciągu dnia większość prądu generujemy z fotowoltaiki.
- To zapotrzebowanie klimatyzacji w biurowcach, w galeriach handlowych pokrywamy w dużej mierze ze słońca. Wieczorami do pracy wchodzą nam w większej mierze elektrownie węglowe, które pracują do rana. I mamy ogromne rezerwy mocy, zwłaszcza w tych okresach, kiedy mamy bardzo wysokie zapotrzebowanie w środku dnia - informuje Derski.
Bartosz Derski dodał, że nie można tego powiedzieć o całej Europie.
- Na Bałkanach jest bardzo drogo, w Belgii i Holandii także. Francja musiała ograniczać produkcję prądu z elektrowni atomowych, ponieważ nie ma jak ich chłodzić nagrzanymi wodami rzek - podkreślił Derski.
Eksperci spodziewają się, że w poniedziałek (29.06) może paść letni rekord poboru mocy.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin