Wielkie święto w Marynarce Wojennej. W Morskim Porcie Wojennym w Świnoujściu trwa uroczystość powitania Polskiego Kontyngentu Wojskowego „Czernicki 2026”.
Polscy marynarze wrócili do kraju po półrocznej, intensywnej misji na morzu, gdzie dowodzili wielonarodowymi siłami stałego zespołu okrętów NATO. Misja rozpoczęła się na początku roku. Okręt flagowy wyszedł z Portu Wojennego w Świnoujściu 2 stycznia.
Dowódca polskiego kontyngentu wojskowego Czernicki 26 komandor porucznik Kacper Sterne przyznaje, że to był bardzo intensywny czas.
- Wracamy po sześciu miesiącach ciężkiej pracy, którą skoncentrowaliśmy na wysiłkach na rzecz bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego. Przez ten czas nie doszło do żadnego poważnego incydentu - mówi Sterne.
Komandor Podporucznik Mariusz Kujawa, dowódca ORP Kontradmirał X. Czernicki dodaje, że polski okręt w misji pełnił funkcje wielozadaniowe.
- Jest okrętem flagowym, więc odpowiada głównie za zabezpieczenie pracy sztabu, który dowodzi całym zespołem. Oprócz tego wypełnia dużo pobocznych funkcji, szczególnie wsparcia logistycznego - mówi Kujawa.
Na pokładzie okrętu służyło 70 żołnierzy.
Dowódca polskiego kontyngentu wojskowego Czernicki 26 komandor porucznik Kacper Sterne przyznaje, że to był bardzo intensywny czas.
- Wracamy po sześciu miesiącach ciężkiej pracy, którą skoncentrowaliśmy na wysiłkach na rzecz bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego. Przez ten czas nie doszło do żadnego poważnego incydentu - mówi Sterne.
Komandor Podporucznik Mariusz Kujawa, dowódca ORP Kontradmirał X. Czernicki dodaje, że polski okręt w misji pełnił funkcje wielozadaniowe.
- Jest okrętem flagowym, więc odpowiada głównie za zabezpieczenie pracy sztabu, który dowodzi całym zespołem. Oprócz tego wypełnia dużo pobocznych funkcji, szczególnie wsparcia logistycznego - mówi Kujawa.
Na pokładzie okrętu służyło 70 żołnierzy.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin