Szczecińscy ogrodnicy nieco podzieleni w sprawie opinii dotyczących tegorocznych zbiorów.
W ich opinii wszystko przez pogodę, która mocno wpłynęła na trwający nadal sezon działkowy.
- W tym roku sezon jest kiepski, ogórki chorują, pomidory jako tako. - Powiedzmy, że szczypiorek już nam legł, a pomidory ładne są, czerwoniutkie już są, czereśnię już nam zjadły szpaki, a wiśnie to zebraliśmy i zrobiliśmy kompot. - Nie stosuję chemii, zupełnie. Tylko nawozy ususzone. - Ja głównie skupiam się na kwiatach. Po prostu kocham róże. No i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. - Wydaje mi się też, że w tym roku jest mniej tych owadów zapylających. - Poprzez te ulewy padła duża część jabłek. Mam nadmiar gruszek w tym roku. Nie będzie praktycznie, bo jak to widać, choroba otocznie zwana rdzą. - Jeżeli ziemi dasz, to i ziemia da - mówili.
Swoje tegoroczne plony działkowicze z ogrodów im. Generała Sikorskiego w Szczecinie podsumują we wrześniu w trakcie "Dnia rolnika". W ubiegłym roku, w trakcie tradycyjnej już imprezy, wzięło udział około 180 działkowców.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- W tym roku sezon jest kiepski, ogórki chorują, pomidory jako tako. - Powiedzmy, że szczypiorek już nam legł, a pomidory ładne są, czerwoniutkie już są, czereśnię już nam zjadły szpaki, a wiśnie to zebraliśmy i zrobiliśmy kompot. - Nie stosuję chemii, zupełnie. Tylko nawozy ususzone. - Ja głównie skupiam się na kwiatach. Po prostu kocham róże. No i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. - Wydaje mi się też, że w tym roku jest mniej tych owadów zapylających. - Poprzez te ulewy padła duża część jabłek. Mam nadmiar gruszek w tym roku. Nie będzie praktycznie, bo jak to widać, choroba otocznie zwana rdzą. - Jeżeli ziemi dasz, to i ziemia da - mówili.
Swoje tegoroczne plony działkowicze z ogrodów im. Generała Sikorskiego w Szczecinie podsumują we wrześniu w trakcie "Dnia rolnika". W ubiegłym roku, w trakcie tradycyjnej już imprezy, wzięło udział około 180 działkowców.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin