Prokuratura Rejonowa w Gryficach wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez burmistrza Gryfic. Chodzi o zawarcie umowy na opracowanie projektu strategii rozwoju gminy.
Sprawę nagłośnił poseł PiS Marek Gróbarczyk, który twierdzi, że to element szerszych problemów, na które zwracali uwagę mieszkańcy.
- To mieszkańcy podnieśli alarm i oni po serii monitów do burmistrza próby rozwiązania tego w sposób bardzo pokojowy, zostali całkowicie pominięci. Mało tego burmistrz rozpoczął proces zastraszania ich - mówi Gróbarczyk.
Poseł przekonuje, że wśród zgłaszanych przez mieszkańców spraw były zastrzeżenia dotyczące planowanych farm wiatrowych. Jak mówi, w tej sprawie także podejmował interwencje u wojewody.
- Burmistrz wręcz rozpoczął budowę w tym zakresie bez wymaganych dokumentów. Ja jednoznacznie kierowałem te wszystkie wnioski, uwagi i nieprawidłowości do wojewody, bo wojewoda całkowicie to zbagatelizował - dodaje.
Wątpliwości dotyczą między innymi lokalizacji planowanych turbin. W tym rejonie przebiegają wojskowe trasy lotnicze, dlatego – jak przekonuje poseł – znaczenie ma między innymi wysokość i miejsce, w którym miałyby stanąć wiatraki.
- Dodatkowym elementem okazało się, że jego działania są całkowicie sprzeczne z polityką obronnościową państwa i wymogami, które decydują o wysokości miejscu postawienia elektrowni wiatrowych.
Burmistrz Gryfic Tomasz Aniuksztys nie znalazł dla nas czasu – zapowiedział, że odniesie się do sprawy w poniedziałek.
- To mieszkańcy podnieśli alarm i oni po serii monitów do burmistrza próby rozwiązania tego w sposób bardzo pokojowy, zostali całkowicie pominięci. Mało tego burmistrz rozpoczął proces zastraszania ich - mówi Gróbarczyk.
Poseł przekonuje, że wśród zgłaszanych przez mieszkańców spraw były zastrzeżenia dotyczące planowanych farm wiatrowych. Jak mówi, w tej sprawie także podejmował interwencje u wojewody.
- Burmistrz wręcz rozpoczął budowę w tym zakresie bez wymaganych dokumentów. Ja jednoznacznie kierowałem te wszystkie wnioski, uwagi i nieprawidłowości do wojewody, bo wojewoda całkowicie to zbagatelizował - dodaje.
Wątpliwości dotyczą między innymi lokalizacji planowanych turbin. W tym rejonie przebiegają wojskowe trasy lotnicze, dlatego – jak przekonuje poseł – znaczenie ma między innymi wysokość i miejsce, w którym miałyby stanąć wiatraki.
- Dodatkowym elementem okazało się, że jego działania są całkowicie sprzeczne z polityką obronnościową państwa i wymogami, które decydują o wysokości miejscu postawienia elektrowni wiatrowych.
Burmistrz Gryfic Tomasz Aniuksztys nie znalazł dla nas czasu – zapowiedział, że odniesie się do sprawy w poniedziałek.
Sprawę nagłośnił poseł PiS Marek Gróbarczyk, który twierdzi, że to element szerszych problemów, na które zwracali uwagę mieszkańcy.
Poseł przekonuje, że wśród zgłaszanych przez mieszkańców spraw były zastrzeżenia dotyczące planowanych farm wiatrowych. Jak mówi, w tej sprawie także podejmował interwencje u wojewody.

Radio Szczecin