3 miesiące w areszcie spędzi dyrektor szczecińskiego oddziału ZUS Tadeusz D. Usłyszał on 5 zarzutów - 4 dotyczące dawania łapówek i jeden polegający na próbie jej wymuszenia. Tadeusz D. trafi do aresztu mimo poręczeń, jakie przedstawił jego obrońca Andrzej Preiss. Podpisało się pod nimi dwóch szczecińskich naukowców. Za Tadeusza D. poręczyć miał też były prezydent Szczecina - Edmund Runowicz. Do tego jednak nie doszło.
Decyzja zapadła tuż po 16. Tak jak w przypadku biznesmena Henryka M. i Leszka Sz. dyrektora jednego z departamentów szczecińskiego ZUSu, sąd zdecydował o najbardziej dolegliwym środku zapobiegawczym.
- Sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące, podzielając wniosek prokuratora i uznając, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że podejrzany popełnił wszystkie pięć zarzuconych mu czynów - wyjaśnia Elżbieta Zywar, rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Pełnomocnik Tadeusza D. już zapowiedział odwołanie się od decyzji.
- W ciągu 7 dni spotkam się z klientem i przedyskutujemy kwestie proceduralne - powiedział mecenas Andrzej Preiss. - Będziemy składać zażalenie. Tym bardziej, że nie istnieją przesłanki, żeby stosować areszt.
Sąd zdecyduje dziś o dalszych losach byłego prezesa ZUS-u Sylwestra R. i Jana A., zastępcy dyrektora Zakładu w Szczecinie.
- Sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące, podzielając wniosek prokuratora i uznając, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że podejrzany popełnił wszystkie pięć zarzuconych mu czynów - wyjaśnia Elżbieta Zywar, rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Pełnomocnik Tadeusza D. już zapowiedział odwołanie się od decyzji.
- W ciągu 7 dni spotkam się z klientem i przedyskutujemy kwestie proceduralne - powiedział mecenas Andrzej Preiss. - Będziemy składać zażalenie. Tym bardziej, że nie istnieją przesłanki, żeby stosować areszt.
Sąd zdecyduje dziś o dalszych losach byłego prezesa ZUS-u Sylwestra R. i Jana A., zastępcy dyrektora Zakładu w Szczecinie.

Radio Szczecin