Pełnomocnicy osób tymczasowo aresztowanych w aferze ZUS zapowiadają, że będą się odwoływać od wczorajszej decyzji sądu.
Jako pierwszy w sądzie składał wyjaśnienia Leszek S.- kierownik jednego ze szczecińskich referatów. Sędzia nie miał wątpliwości - z uwagi na obawę przed matactwem - zatrzymany spędzi najbliższe 3 miesiące w areszcie. Jego pełnomocnik Marek Kędziora zapowiedział odwołanie się od decyzji, bo jego zdaniem jest to środek zbyt surowy. Podobnego zdania był Andrzej Preiss - pełnomocnik Tadeusza D. Adwokat chce aby zamiast aresztu za jego klientem ręczyły dwie znane osoby z kręgu nauki. Także Marek Mikołajczyk pełnomocnik głównego podejrzanego Sylwestra R. z decyzją o areszcie nie mógł się zgodzić.
Na odwołanie adwokaci mają 7 dni.

Radio Szczecin