Legioniści o 20.45 w środę rozpoczynają swój pierwszy mecz w eliminacjach do LM. "Wojskowi" są faworytem meczu z irlandzkim Saint Patrick's Athletic.
Polscy kibice na klub w rozgrywkach Ligi Mistrzów czekają już prawie 18 lat. W ciągu prawie dwóch dekad walkę o Ligę Mistrzów przegrywały m.in. z FC Barceloną i Realem Madryt, ale też z mniej renomowanymi przeciwnikami - Levadią Tallin i Apoelem Nikozja. Teraz ma być inaczej - zapewnia trener Legii, Henning Berg.
- Minęło wiele lat, od kiedy polska drużyna wystąpiła w LM. jeżeli udałoby się nam zakwalifikować spełnilibyśmy marzenie, nie tylko Legii i ludzi z nią związanych, ale całego kraju. To byłaby fantastyczna rzecz - mówi Berg.
Według Adam Dawidziuka z Przeglądu Sportowego, Legioniści powinni pokonać Wyspiarzy bez przeszkód. - Jeśli chcemy iść do góry, jako cała polska piłka, to drużyny półzawodowe musimy brać z marszu - uważa Dawidziuk.
Dawidziuk jednak obawia się o następną rundę eliminacji. Bo warszawiacy podczas przygotowań nie zagrali z żadnym renomowanym klubem. - To była bardzo słaba Pogoń, pierwszoligowa Arka, która zagrała dużo lepiej niż Pogoń czy Zawisza Bydgoszcz, który zagrał w rezerwowym składzie - wymienia Dawidziuk.
Jeśli Legia wygra dwumecz z Irlandczykami, to czekają ją mecze z bardziej wymagającymi rywalami. W trzeciej rundzie eliminacji "Wojskowi" mogą trafić m.in. na Celtic Glasgow lub Spartę Pragę. Jeśli i tę przeszkodę Legia przebrnie, to zagra w decydującej, czwartej rundzie eliminacji. Tam może trafić m.in. na mistrza Danii, Słowacji lub Węgier.
Dzisiejszy mecz o 20:45 w Warszawie, rewanż za tydzień. A start upragnionej fazy grupowej Ligi Mistrzów 16 września. Ostatnim z polskich klubów grający na tym etapie rozgrywek był Widzew Łódź w sezonie 1996/1997.
Orange sport/x-news
- Minęło wiele lat, od kiedy polska drużyna wystąpiła w LM. jeżeli udałoby się nam zakwalifikować spełnilibyśmy marzenie, nie tylko Legii i ludzi z nią związanych, ale całego kraju. To byłaby fantastyczna rzecz - mówi Berg.
Według Adam Dawidziuka z Przeglądu Sportowego, Legioniści powinni pokonać Wyspiarzy bez przeszkód. - Jeśli chcemy iść do góry, jako cała polska piłka, to drużyny półzawodowe musimy brać z marszu - uważa Dawidziuk.
Dawidziuk jednak obawia się o następną rundę eliminacji. Bo warszawiacy podczas przygotowań nie zagrali z żadnym renomowanym klubem. - To była bardzo słaba Pogoń, pierwszoligowa Arka, która zagrała dużo lepiej niż Pogoń czy Zawisza Bydgoszcz, który zagrał w rezerwowym składzie - wymienia Dawidziuk.
Jeśli Legia wygra dwumecz z Irlandczykami, to czekają ją mecze z bardziej wymagającymi rywalami. W trzeciej rundzie eliminacji "Wojskowi" mogą trafić m.in. na Celtic Glasgow lub Spartę Pragę. Jeśli i tę przeszkodę Legia przebrnie, to zagra w decydującej, czwartej rundzie eliminacji. Tam może trafić m.in. na mistrza Danii, Słowacji lub Węgier.
Dzisiejszy mecz o 20:45 w Warszawie, rewanż za tydzień. A start upragnionej fazy grupowej Ligi Mistrzów 16 września. Ostatnim z polskich klubów grający na tym etapie rozgrywek był Widzew Łódź w sezonie 1996/1997.
Orange sport/x-news

Radio Szczecin