Katastrofa, o której znów jest głośno - m.in. za sprawą serialu i reportażu szczecińskiego dziennikarza Adama Zadwornego. 33 lata temu, wczesnym rankiem na Bałtyku zatonął prom Jan Heweliusz, płynący ze Świnoujścia do szwedzkiego Ystad.
Sztorm miał siłę 12 stopni w skali Beauforta. Zginęło 56 osób, uratowało się dziewięciu członków załogi.
Mayday zostało nadane przez kapitana Andrzeja Ułasiewicza o godzinie 4:36, gdy załoga nie była w stanie zlikwidować przechyłu na lewą burtę.
O przyczynach zatonięcia promu napisano już wiele. Podobnie o powodach późnego przybycia pomocy. Przypomnijmy słowa drugiego oficera promu Jana Śniadeckiego, który identyfikował ciała załogi i widział inne ofiary, w tym 6-letnią dziewczynkę.
- Najbardziej szokującym dla mnie widokiem było właśnie... przenoszenie ciała dziecka. Bosman na rękach je niósł, jakby w objęciu, jakby się ona chciała chwycić jego szyi, a niestety nie mogła - relacjonował Śniadecki.
Z oficerem dobę po zatonięciu Heweliusza rozmawiał reporter Radia Szczecin Marek Synowiecki.
Ofiary katastrofy zostaną w środę upamiętnione m.in. przy poświęconym im pomniku na Cmentarzu Centralnym.
O katastrofie Heweliusza posłuchacie także w programie "Radio Szczecin na Wieczór" po godz. 20. A od poniedziałku na naszej antenie audioserial o katastrofie.
Reportaże dziennikarzy Radia Szczecin, nagrywane kilkanaście i kilkadziesiąt godzin po zatonięciu promu m.in. z ocalałymi z katastrofy i rodzinami ofiar znajdziecie tutaj: "Ostatni rejs Heweliusza" - reportaż Marka Synowieckiego, "Mówili o nim Jan Heweliusz" - audycja Zbigniewa Plesnera.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Mayday zostało nadane przez kapitana Andrzeja Ułasiewicza o godzinie 4:36, gdy załoga nie była w stanie zlikwidować przechyłu na lewą burtę.
O przyczynach zatonięcia promu napisano już wiele. Podobnie o powodach późnego przybycia pomocy. Przypomnijmy słowa drugiego oficera promu Jana Śniadeckiego, który identyfikował ciała załogi i widział inne ofiary, w tym 6-letnią dziewczynkę.
- Najbardziej szokującym dla mnie widokiem było właśnie... przenoszenie ciała dziecka. Bosman na rękach je niósł, jakby w objęciu, jakby się ona chciała chwycić jego szyi, a niestety nie mogła - relacjonował Śniadecki.
Z oficerem dobę po zatonięciu Heweliusza rozmawiał reporter Radia Szczecin Marek Synowiecki.
Ofiary katastrofy zostaną w środę upamiętnione m.in. przy poświęconym im pomniku na Cmentarzu Centralnym.
O katastrofie Heweliusza posłuchacie także w programie "Radio Szczecin na Wieczór" po godz. 20. A od poniedziałku na naszej antenie audioserial o katastrofie.
Reportaże dziennikarzy Radia Szczecin, nagrywane kilkanaście i kilkadziesiąt godzin po zatonięciu promu m.in. z ocalałymi z katastrofy i rodzinami ofiar znajdziecie tutaj: "Ostatni rejs Heweliusza" - reportaż Marka Synowieckiego, "Mówili o nim Jan Heweliusz" - audycja Zbigniewa Plesnera.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin
