Temperatura w regionie nieco wyższa niż w ostatnich dniach, ale jeziora, stawy czy rzeki w regionie nadal pokrywa warstwa lodu. Służby ratunkowe przestrzegają przed wchodzeniem na zamarznięte akweny.
Chociaż nadal pokrywa go warstwa lodu, to kapitan Wojciech Grudzień z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kołobrzegu przestrzega przed wchodzeniem na podobne zbiorniki wodne.
- Nie wchodzimy na zamarznięte akweny. Mówi się, że bezpieczna pokrywa lodu to jest około 10 centymetrów. To nie znaczy, że jak w jednym miejscu jest te 10 cm, to w drugim miejscu tego zbiornika też będzie te 10 centymetrów - mówi Grudzień.
Straż pożarna pozostaje w gotowości, a scenariusz ćwiczeń przewidywał sprawną ewakuację poszkodowanego, pod którym zarwał się lód.
- Mamy kamizelki wypornościowe, suche skafandry, które zabezpieczają ratownika przed wychłodzeniem. Drugą najważniejszą sprawą jest czas reakcji, ponieważ po tych trzech minutach następuje wychłodzenie organizmu - mówi kapitan Wojciech Grudzień.
Strażacy apelują, by w przypadku zauważenia osoby, która wpadła do wody, jak najszybciej wezwać pomoc. Można także próbować rzucić w kierunku poszkodowanego linę lub szalik. Pod żadnym pozorem nie powinniśmy na stojąco zbliżać się do przerębla.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin