W wieku 78 lat zmarł w sobotę jeden z najwybitniejszych polskich trenerów - Leszek Jezierski. Uwielbiany przez kibiców Pogoni, z którą wywalczył wicemistrzostwo Polski i awans portowego klubu do ekstraklasy.
"Napoleon" odszedł z rodziny piłkarskiej po nagłym ataku serca. Zmarł w swojej rodzinnej Łodzi. Był trenerem z sukcesami. Obok pracy w szczecińskiej Pogoni wywalczył tytuł Mistrza Polski z Ruchem Chorzów. Prowadził także m.in: Lecha Poznań, Zawiszę Bydgoszcz oraz łódzkie kluby - ŁKS i Widzew. Jako piłkarz rozegrał 6 spotkań w reprezentacji narodowej.
W Szczecinie miał wielu przyjaciół. Jednym z nich był jego trenerski wychowanek Jan Jucha, z którym współpracował w Pogoni. Często pojawiał się na meczach portowej drużyny podkreślając przywiązanie i wielką sympatię do kibiców. "Napoleon - zostań z nami" to słowa szczecińskiej publiczności, która podziękowała Jezierskiemu za pracę i przywiązanie do Pogoni. Był jednym z najbardziej szanowanych i lubianych trenerów - nie tylko w Szczecinie, ale również w Polsce.
W Szczecinie miał wielu przyjaciół. Jednym z nich był jego trenerski wychowanek Jan Jucha, z którym współpracował w Pogoni. Często pojawiał się na meczach portowej drużyny podkreślając przywiązanie i wielką sympatię do kibiców. "Napoleon - zostań z nami" to słowa szczecińskiej publiczności, która podziękowała Jezierskiemu za pracę i przywiązanie do Pogoni. Był jednym z najbardziej szanowanych i lubianych trenerów - nie tylko w Szczecinie, ale również w Polsce.

Radio Szczecin