W piątkowe popołudnie w Dausze rozpoczną się 17. Mistrzostwa Świata w Lekkiej Atletyce. W zawodach w Katarze wystartuje 44-osobowa reprezentacja Polski.
Jako pierwsze na stadionie Khalifa zaprezentują się młociarki. W konkursie eliminacyjnym Joanna Fiodorow i Malwina Kopron nie powinny mieć problemów z wypełnieniem minimum kwalifikacyjnego do finału, które wynosi 72 metry.
Kopron to brązowa medalistka MŚ z 2017 roku. Sezon rozpoczęła słabo, ale ostatnimi czasy osiąga coraz lepsze wyniki.
Na bieżni stadionu Khalifa, która ma być schłodzona nawiewami z 35 stopni Celsjusza do około 22, zaprezentują się w piątek biegające na średnich dystansach: Anna Sabat (800 m) i Alicja Konieczek (3000 m z przeszkodami). Sabat nie wypełniła co prawda normy PZLA na te zawody, ale była wysoko na listach światowych i otrzymała zaproszenie od IAAF.
W 2015 roku w Pekinie Patryk Dobek zajął. 7. miejsce w finałowym biegu na 400 m przez płotki. Teraz liczy na powtórkę tamtego rezultatu. W piątek w Dausze rozpocznie rywalizację w eliminacjach tej konkurencji.
W piątkowy wieczór na stadionie Khalifa wystartuje jeszcze jedna Polka. Kamila Lićwinko powalczy o swój czwarty finał MŚ w skoku wzwyż. Na ten dzień zaplanowano też jeden finał. Minutę przed północą na trasę maratonu wyruszą panie.
Mistrzostwa Świata potrwają do 6 października.
Kopron to brązowa medalistka MŚ z 2017 roku. Sezon rozpoczęła słabo, ale ostatnimi czasy osiąga coraz lepsze wyniki.
Na bieżni stadionu Khalifa, która ma być schłodzona nawiewami z 35 stopni Celsjusza do około 22, zaprezentują się w piątek biegające na średnich dystansach: Anna Sabat (800 m) i Alicja Konieczek (3000 m z przeszkodami). Sabat nie wypełniła co prawda normy PZLA na te zawody, ale była wysoko na listach światowych i otrzymała zaproszenie od IAAF.
W 2015 roku w Pekinie Patryk Dobek zajął. 7. miejsce w finałowym biegu na 400 m przez płotki. Teraz liczy na powtórkę tamtego rezultatu. W piątek w Dausze rozpocznie rywalizację w eliminacjach tej konkurencji.
W piątkowy wieczór na stadionie Khalifa wystartuje jeszcze jedna Polka. Kamila Lićwinko powalczy o swój czwarty finał MŚ w skoku wzwyż. Na ten dzień zaplanowano też jeden finał. Minutę przed północą na trasę maratonu wyruszą panie.
Mistrzostwa Świata potrwają do 6 października.

Radio Szczecin