Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg przegrali z amerykańskimi braćmi Mikem i Bobem Bryanami: 4/6 4/6 w półfinale tenisowego turnieju Masters Cup w Szanghaju.
Po meczu trwającym godzinę Polacy schodzili z kortu pokonani. Oba sety zakończyły się takim samym stosunkiem i oba wyglądały identycznie. Do stanu 4 do 4 obie pary wygrywały swoje podania, ale w dziewiątych gemach ostatnie piłki (na przewagę) kończyły się udanymi atakami faworyzowanych bliźniaków.
Polacy przegrali, ale osiągnęli wielki sukces awansując do grona czterech najlepszych par w turnieju będącym podsumowaniem zmagań w całym sezonie. "To takie nieoficjalne Mistrzostwa Świata - stąd każdy walczy o jak najwyższe cele" - podkreśla Marcin Matkowski.
Przed szczecinianinem teraz krótki urlop i już w grudniu przygotowania do nowego sezonu. Na początek - cel numer jeden to: Australian Open.
Polacy przegrali, ale osiągnęli wielki sukces awansując do grona czterech najlepszych par w turnieju będącym podsumowaniem zmagań w całym sezonie. "To takie nieoficjalne Mistrzostwa Świata - stąd każdy walczy o jak najwyższe cele" - podkreśla Marcin Matkowski.
Przed szczecinianinem teraz krótki urlop i już w grudniu przygotowania do nowego sezonu. Na początek - cel numer jeden to: Australian Open.

Radio Szczecin