Piłkarze Pogoni nadal niepokonani w rundzie wiosennej pierwszej ligi i bez zwycięstwa w Szczecinie. Portowcy w 25. kolejce rozgrywek zremisowali w dramatycznych okolicznościach z GKS-em Bogdanka Łęczna 3:3.
To ósmy z rzędu mecz bez porażki i piąty podział punktów na własnym stadionie. Prowadzenie dla Pogoni uzyskał w 29 minucie Marcin Klatt. W 38 minucie wyrównał Brazylijczyk Ricardinho a w 44 minucie drugiego gola dla Bogdanki zdobył z rzutu karnego Tomasz Nowak. Do przerwy podopieczni trenera Artura Płatka przegrywali 1:2.
Po zmianie stron goście w 56 minucie po kontrze i strzale Czecha Tomasa Pesira prowadzili już 3:1. Gdy w 60 minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał zawodnik Pogoni Piotr Petasz wydawało się, że szczecinianie po raz pierwszy w tym roku przegrają ligowy pojedynek. Nadzieje kibiców na remis odżyły w 80 minucie, gdy kontaktowego gola strzelił Daniel Wólkiewicz. A w doliczonym czasie gry bramkę na wagę punktu z rzutu karnego zdobył Adam Frączczak, który przyznał, że przed wykonaniem jedenastki był spokojny i pewny zdobycia wyrównującego gola. - Byłem pewien tego gdzie i jak chce uderzyć i udało się, do końca walczyliśmy o jak najkorzystniejszy wynik pomimo gry w dziesiątkę - powiedział Frączczak.
Po sobotnim remisie piłkarze Pogoni Szczecin zajmują 14. miejsce w tabeli I ligi. Portowcy zgromadzili 29 punktów i mają trzy punkty przewagi nad zajmującym spadkową lokatę Kolejarzem Stróże. Flota Świnoujście jest trzecia ze stratą sześciu punktów do zajmującego gwarantujące awans do ekstraklasy drugie miejsce Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Po zmianie stron goście w 56 minucie po kontrze i strzale Czecha Tomasa Pesira prowadzili już 3:1. Gdy w 60 minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał zawodnik Pogoni Piotr Petasz wydawało się, że szczecinianie po raz pierwszy w tym roku przegrają ligowy pojedynek. Nadzieje kibiców na remis odżyły w 80 minucie, gdy kontaktowego gola strzelił Daniel Wólkiewicz. A w doliczonym czasie gry bramkę na wagę punktu z rzutu karnego zdobył Adam Frączczak, który przyznał, że przed wykonaniem jedenastki był spokojny i pewny zdobycia wyrównującego gola. - Byłem pewien tego gdzie i jak chce uderzyć i udało się, do końca walczyliśmy o jak najkorzystniejszy wynik pomimo gry w dziesiątkę - powiedział Frączczak.
Po sobotnim remisie piłkarze Pogoni Szczecin zajmują 14. miejsce w tabeli I ligi. Portowcy zgromadzili 29 punktów i mają trzy punkty przewagi nad zajmującym spadkową lokatę Kolejarzem Stróże. Flota Świnoujście jest trzecia ze stratą sześciu punktów do zajmującego gwarantujące awans do ekstraklasy drugie miejsce Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Radio Szczecin