Przedawkowanie różnych narkotyków było przyczyną śmierci aktora Philipa Seymoura Hoffmana - informują amerykańskie źródła medyczne.
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, w ciele aktora lekarze wykryli ślady heroiny, kokainy, amfetaminy i substancję psychoaktywną benzodiazepinę, która występuje m.in. w lekach na bezsenność.
46-letni zdobywca Oscara w 2005 roku za najlepszą rolę męską w filmie "Capote" został na początku lutego znaleziony martwy w swym apartamencie w nowojorskiej dzielnicy Greenwich Village.
Policja poinformowała, że Hoffman leżał na podłodze w łazience ze strzykawką w ramieniu. W apartamencie amerykańskiego aktora znaleziono około 50 niewielkich torebek, zawierających heroinę, strzykawki, przypaloną łyżeczkę i wiele leków na receptę.
46-letni zdobywca Oscara w 2005 roku za najlepszą rolę męską w filmie "Capote" został na początku lutego znaleziony martwy w swym apartamencie w nowojorskiej dzielnicy Greenwich Village.
Policja poinformowała, że Hoffman leżał na podłodze w łazience ze strzykawką w ramieniu. W apartamencie amerykańskiego aktora znaleziono około 50 niewielkich torebek, zawierających heroinę, strzykawki, przypaloną łyżeczkę i wiele leków na receptę.

Radio Szczecin