Jeden mężczyzna zginął, a pięciu zostało rannych, gdy na pracujących na wysokości runął kilkutonowy element konstrukcji budynku.
Strażacy mieli problem z wyciągnięciem ostatniego poszkodowanego, który przez kilka godzin był uwięziony pod gruzami. Wszyscy ranni trafili do szpitala.
Akcja ratunkowa trwała trzy godziny. Na miejscu jest teraz policja i prokurator, który ustali przyczyny wypadku. Specjalną komisję zamierza powołać też zarząd firmy. Robotnicy pracowali w wyłączonym z eksploatacji bloku elektrowni.
Akcja ratunkowa trwała trzy godziny. Na miejscu jest teraz policja i prokurator, który ustali przyczyny wypadku. Specjalną komisję zamierza powołać też zarząd firmy. Robotnicy pracowali w wyłączonym z eksploatacji bloku elektrowni.

Radio Szczecin