Sześcioosobowa rodzina Ukraińców polskiego pochodzenia zamierza uciec z Symferopola, stolicy autonomii krymskiej, włączonej do federacji rosyjskiej po ubiegłotygodniowym referendum.
- Nie chcą mieszkać w Rosji i planują wyjazd z Krymu do Polski. Teraz chcą się uczyć języka polskiego, by móc wyjechać do Polski - powiedziała w rozmowie z Radiem Szczecin szefowa Stowarzyszenia Polaków na Krymie, Józefa Myszkowska.
- W Symferopolu nie widać wojsk na ulicach, ale nadal organizowane są prorosyjskie manifestacje. Grupy chodzą z flagami Rosji po rynku. W telewizji można oglądać tylko rosyjskie stacje - dodaje Myszkowska.
Na Krymie mieszka ponad 800 Polaków.
- W Symferopolu nie widać wojsk na ulicach, ale nadal organizowane są prorosyjskie manifestacje. Grupy chodzą z flagami Rosji po rynku. W telewizji można oglądać tylko rosyjskie stacje - dodaje Myszkowska.
Na Krymie mieszka ponad 800 Polaków.

Radio Szczecin