Ustawa o podwyższeniu świadczeń pielęgnacyjnych dla rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy musieli zrezygnować z pracy, nie załatwia problemu - tak uważa prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
Według polityka podwyżki zaproponowane przez rząd są za niskie.
-Uchwalona ustawa gwarantuje kwoty, które są poniżej uzasadnionych oczekiwań niepełnosprawnych i ich rodzin. Przepchnięto to na takiej zasadzie, że nikt nie był przeciw, bo przecież trochę więcej mają otrzymać-uważa Jarosław Kaczyński.
Posłowie przyjęli dziś ustawę, zgodnie z którą od maja rodzice dostaną 1000 złotych, w przyszłym roku - 1200, a za dwa lata 1300 złotych netto. Dziś otrzymują około 800.
Od dwóch tygodni okupują Sejm i domagają się podniesienia zasiłków. Nie są zadowoleni z ustawy i nie zamierzają kończyć protestu.
Liczą, że minister pracy - zgodnie z obietnicą - zaproponuje w Senacie poprawkę mówiącą o corocznej waloryzacji świadczeń. Miałyby one rosnąć proporcjonalnie do wzrostu płacy minimalnej.
-Uchwalona ustawa gwarantuje kwoty, które są poniżej uzasadnionych oczekiwań niepełnosprawnych i ich rodzin. Przepchnięto to na takiej zasadzie, że nikt nie był przeciw, bo przecież trochę więcej mają otrzymać-uważa Jarosław Kaczyński.
Posłowie przyjęli dziś ustawę, zgodnie z którą od maja rodzice dostaną 1000 złotych, w przyszłym roku - 1200, a za dwa lata 1300 złotych netto. Dziś otrzymują około 800.
Od dwóch tygodni okupują Sejm i domagają się podniesienia zasiłków. Nie są zadowoleni z ustawy i nie zamierzają kończyć protestu.
Liczą, że minister pracy - zgodnie z obietnicą - zaproponuje w Senacie poprawkę mówiącą o corocznej waloryzacji świadczeń. Miałyby one rosnąć proporcjonalnie do wzrostu płacy minimalnej.

Radio Szczecin