Partia Fidesz premiera Wiktora Orbana zdobyła ponad 44 procent głosów w niedzielnych wyborach, co gwarantuje jej większość w parlamencie.
Wiktor Orban po ogłoszeniu wyników powiedział, że zwycięstwo to dowód na to, że mieszkańcy popierają jego politykę tworzenia miejsc pracy, wsparcia dla rodzin i walki o narodową suwerenność. Dodał, że miejsce Węgier jest w Unii Europejskiej, ale tylko z silnym narodowym rządem.
Specjaliści traktowali wybory na Węgrzech jako barometr przed zbliżającym się politycznym wyścigiem do europarlamentu. Orban znany jest z raczej chłodnego podejścia do przynależności do wspólnoty. Eksperci podkreślają, że wielkim przegranym wyborów jest wspólny ruch lewicowo - liberalny. Koalicja zdobyła niecałe 26 procent głosów, co oznacza, że w parlamencie będzie ją reprezentować 38 posłów.
Komentatorzy oceniają, że Orban ponowne zwycięstwo zawdzięcza obniżce cen prądu o 20 proc. Z kolei krytykowany jest za popadanie w konflikty z bankami i zagranicznymi spółkami inwestującymi na Węgrzech.
Specjaliści traktowali wybory na Węgrzech jako barometr przed zbliżającym się politycznym wyścigiem do europarlamentu. Orban znany jest z raczej chłodnego podejścia do przynależności do wspólnoty. Eksperci podkreślają, że wielkim przegranym wyborów jest wspólny ruch lewicowo - liberalny. Koalicja zdobyła niecałe 26 procent głosów, co oznacza, że w parlamencie będzie ją reprezentować 38 posłów.
Komentatorzy oceniają, że Orban ponowne zwycięstwo zawdzięcza obniżce cen prądu o 20 proc. Z kolei krytykowany jest za popadanie w konflikty z bankami i zagranicznymi spółkami inwestującymi na Węgrzech.

Radio Szczecin