Podejrzanym jest jeden z uczniów szkoły, w której doszło do ataku. Chłopak przebywa już w areszcie.
Wśród poszkodowanych są przede wszystkim nastolatkowie w wieku od 14 do 17 lat. Stan czterech osób był na tyle poważny, że pogotowie przetransportowało ich do okolicznych szpitali.
- Zobaczyłam krew oraz uciekające dzieci. Sprawcę powalono na ziemię. Koszula, którą miał na sobie, była poplamiona krwią - mówił w telewizji CNN jeden ze świadków. Napastnik to 16-letni Alex Hribal. Wiadomo, że będzie sądzony jako dorosły. Usłyszy zarzut usiłowania wielokrotnego morderstwa. Nie znane są motywy jego działania. Wiadomo, że miał przy sobie dwa noże.
Łącznie rannych zostało 20 uczniów oraz interweniujący ochroniarz. Na szczęście nie ma ofiar śmiertelnych. Według informacji lekarzy siedem osób ma rany kłute na obszarze tułowia, brzucha, klatki piersiowej i pleców.
Na uwagę zasługuje czyn jednego z uczniów. Sam został ranny, ale pomógł swojemu koledze. - Uciskał jego ranę, co znacznie ograniczyło krwotok i prawdopodobnie uratowało mu życie - poinformował o tym jeden z chirurgów.
Po ataku służby zamknęły okoliczne szkoły.
Materiał: CNN Newsource/x-news

Radio Szczecin