Nawet sześć tysięcy miejsc pracy i 350 mln zł rocznie - takie, zdaniem Polskiej Izby Książki, będą straty wydawnictw, autorów i księgarzy w związku z wprowadzeniem przez rząd bezpłatnego podręcznika do szkół. MEN odpowiada, że zaoszczędzą rodzice.
Drogę do przygotowania bezpłatnych podręczników dla najmłodszych uczniów otworzyła Ministerstwu Edukacji Narodowej tegoroczna nowelizacja ustawy o systemie oświaty.
Dzięki niej od 1 września uczniowie pierwszych klas szkół podstawowych mają otrzymać bezpłatny podręcznik. Jak mówił w lutym premier Donald Tusk, ma to pomóc rodzicom w obniżeniu kosztów nauki dzieci. - Rodzice wydają dzisiaj 140 mln zł.
Przeciwko temu, że rodzice pierwszoklasistów nie będą mieli możliwości wyboru spośród wielu podręczników przygotowanych przez różnych autorów protestowali właśnie wydawcy.
Obawiają się też, że wprowadzenie w następnych latach darmowych podręczników w kolejnych klasach zniszczy rynek wydawnictw szkolnych w Polsce.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Polska Izba Książki przygotowuje wraz dystrybutorami, księgarzami i organizacją skupiającą przedsiębiorców szczegółowy raport w tej sprawie. Ma zostać opublikowany po Świętach Wielkanocnych.
Dzięki niej od 1 września uczniowie pierwszych klas szkół podstawowych mają otrzymać bezpłatny podręcznik. Jak mówił w lutym premier Donald Tusk, ma to pomóc rodzicom w obniżeniu kosztów nauki dzieci. - Rodzice wydają dzisiaj 140 mln zł.
Przeciwko temu, że rodzice pierwszoklasistów nie będą mieli możliwości wyboru spośród wielu podręczników przygotowanych przez różnych autorów protestowali właśnie wydawcy.
Obawiają się też, że wprowadzenie w następnych latach darmowych podręczników w kolejnych klasach zniszczy rynek wydawnictw szkolnych w Polsce.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Polska Izba Książki przygotowuje wraz dystrybutorami, księgarzami i organizacją skupiającą przedsiębiorców szczegółowy raport w tej sprawie. Ma zostać opublikowany po Świętach Wielkanocnych.

Radio Szczecin