Siedem osób zginęło, a dwie zostały ranne w wypadku, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę w miejscowości Klamry niedaleko Chełmna. W pięcioosobowym aucie jechało dziewięć osób.
Jeden z rannych, młody mężczyzna, trafił do szpitala w Grudziądzu. Lekarze oceniają jego stan jako stabilny.
Druga osoba - młoda kobieta - po badaniach została zwolniona do domu i pozostaje pod opieką rodziców.
Według wstępnych ustaleń dzieci zabrały, bez wiedzy dorosłych, kluczyki do samochodu i urządziły sobie przejażdżkę.
Materiał: TVN24/x-news

Radio Szczecin