7,5 mln zł - taką kwotę muszą zwrócić uczelnie do budżetu państwa. Uniwersytety zamiast na stypendia dla studentów wydawały pieniądze na bieżące funkcjonowanie - tak wynika z raportu Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Funkcjonariusze CBA na przestrzeni sześciu miesięcy sprawdzili wybrane uczelnie na terenie całego kraju. Kontrola dotyczyła lat 2010-2013.
Biuro nie dopatrzyło się jednak popełnienia przestępstwa, dlatego sprawa nie trafiła do prokuratury.
- Nie będziemy wymagać od studentów zwrotu przyznanego im stypendium - uspokaja Łukasz Szelecki, rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. - CBA stoi na stanowisku, że pieniądze te powinny być zwrócone do budżetu państwa. W tej chwili w resorcie trwa analiza ustaleń i wniosków przedstawionych w wyniku kontroli CBA.
Studenci nie będą musieli oddawać stypendiów, ale uczelnie muszą zwrócić pieniądze razem z odsetkami.
- Ministerstwo powinno wezwać beneficjentów do zwrotu wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem środków. Łączna kwota dotacji wynosi ponad 7,5 mln zł - mówi rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Jacek Dobrzyński. - Warto podkreślić, że pieniądze, które miały iść na pomoc dla studentów i doktorantów, szły np. na pensje pracowników czy opłacenie bieżących rachunków.
CBA nie informuje, które szkoły dopuściły się nadużyć.
Biuro nie dopatrzyło się jednak popełnienia przestępstwa, dlatego sprawa nie trafiła do prokuratury.
- Nie będziemy wymagać od studentów zwrotu przyznanego im stypendium - uspokaja Łukasz Szelecki, rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. - CBA stoi na stanowisku, że pieniądze te powinny być zwrócone do budżetu państwa. W tej chwili w resorcie trwa analiza ustaleń i wniosków przedstawionych w wyniku kontroli CBA.
Studenci nie będą musieli oddawać stypendiów, ale uczelnie muszą zwrócić pieniądze razem z odsetkami.
- Ministerstwo powinno wezwać beneficjentów do zwrotu wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem środków. Łączna kwota dotacji wynosi ponad 7,5 mln zł - mówi rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Jacek Dobrzyński. - Warto podkreślić, że pieniądze, które miały iść na pomoc dla studentów i doktorantów, szły np. na pensje pracowników czy opłacenie bieżących rachunków.
CBA nie informuje, które szkoły dopuściły się nadużyć.

Radio Szczecin