Szef sił zbrojnych Rosji zapowiedział, że Sojusz musi się liczyć z odpowiedzą Moskwy za działania przy granicy Federacji.
Generał Walerij Gierasimow nie zdradził jednak, na czym miałyby polegać te działania.
"Aktywność oraz gotowość operacyjna i bojowa żołnierzy Sojuszu wzrasta przy granicy Rosji. W tej sytuacji musimy podjąć działania odwetowe" - powiedział Gierasimow.
Znacznie łagodniej wypowiedział się jego szef - prezydent Rosji Władimir Putin. Podczas Moskiewskiej Konferencji na temat Bezpieczeństwa Międzynarodowego podkreślił, że sytuacja to konsekwencja narzucania przez inne państwa swojej polityki. Zaapelował także do społeczności międzynarodowej o rezygnację z politycznych gier.
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow ostrzegł, że ograniczenie przez zachód współpracy z Rosją sprzyja terroryzmowi i wyścigowi zbrojeń, szczególnie pod kątem broni jądrowej. W moskiewskiej konferencji bierze udział 300 przedstawicieli różnych krajów. Zbojkotowały ją państwa członkowskie NATO.
"Aktywność oraz gotowość operacyjna i bojowa żołnierzy Sojuszu wzrasta przy granicy Rosji. W tej sytuacji musimy podjąć działania odwetowe" - powiedział Gierasimow.
Znacznie łagodniej wypowiedział się jego szef - prezydent Rosji Władimir Putin. Podczas Moskiewskiej Konferencji na temat Bezpieczeństwa Międzynarodowego podkreślił, że sytuacja to konsekwencja narzucania przez inne państwa swojej polityki. Zaapelował także do społeczności międzynarodowej o rezygnację z politycznych gier.
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow ostrzegł, że ograniczenie przez zachód współpracy z Rosją sprzyja terroryzmowi i wyścigowi zbrojeń, szczególnie pod kątem broni jądrowej. W moskiewskiej konferencji bierze udział 300 przedstawicieli różnych krajów. Zbojkotowały ją państwa członkowskie NATO.

Radio Szczecin