Grożono mu odcięciem ręki i powieszeniem, przetrzymywano w spartańskich warunkach. Ksiądz Paweł Witek, uwolniony w środę z rąk prorosyjskich separatystów w Doniecku, opowiada o swoich przeżyciach.
- Zostałem zatrzymany koło Donieckiej Administracji Obwodowej, załadowany do bagażnika. Przypuszczałem, że to ten moment, kiedy trzeba zrobić dobry rachunek sumienia - mówi ks. Witek.
Prorosyjscy separatyści porwali polskiego księdza dwa dni temu w Doniecku. Na co dzień pracuje w Kazachstanie, do Doniecka przyjechał do swoich współbraci. Poszedł zobaczyć, jak wygląda miejsce protestów i tam go prawdopodobnie uprowadzono. W środę został uwolniony. W negocjacje z porywaczami włączył się Kościół, a także Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Prorosyjscy separatyści porwali polskiego księdza dwa dni temu w Doniecku. Na co dzień pracuje w Kazachstanie, do Doniecka przyjechał do swoich współbraci. Poszedł zobaczyć, jak wygląda miejsce protestów i tam go prawdopodobnie uprowadzono. W środę został uwolniony. W negocjacje z porywaczami włączył się Kościół, a także Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Radio Szczecin