Szczątki blisko 200 osób znaleziono na terenie aresztu śledczego w Białymstoku - pisze Rzeczpospolita.
Poszukiwania trwają od miesiąca, są prowadzone w ramach dwóch śledztw białostockiego IPN-u. Dotyczą one zbrodni popełnianych przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w Białymstoku w latach 1944-1954.
Jak informuje Tomasz Danilecki, rzecznik białostockiego oddziału IPN, skuto podłogi w dwóch pomieszczeniach aresztu, które w przekazach historycznych były określane przez świadków jako miejsca, w których wykonywano wyroki śmierci.
Śledczy ustalili, że 1/3 znalezionych szczątków jest dziecięcych, a prawie 15 procent kobiecych. Badania genetyczne pozwolą dokładnie określić liczbę ofiar oraz ich płeć.
Jak informuje Tomasz Danilecki, rzecznik białostockiego oddziału IPN, skuto podłogi w dwóch pomieszczeniach aresztu, które w przekazach historycznych były określane przez świadków jako miejsca, w których wykonywano wyroki śmierci.
Śledczy ustalili, że 1/3 znalezionych szczątków jest dziecięcych, a prawie 15 procent kobiecych. Badania genetyczne pozwolą dokładnie określić liczbę ofiar oraz ich płeć.

Radio Szczecin