Koszt aneksji Krymu przez Rosję jest znacznie wyższy niż oczekiwał tego Putin - mówił w wywiadzie dla CNN minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że Rosja będzie musiała słono zapłacić za ambicje swojego prezydenta.
- Pensje na Krymie nie są wypłacane w terminie. Z poważnymi kłopotami boryka się tamtejszy system bankowy, podobnie jak rolnictwo. Tegoroczny sezon turystyczny też jest stracony a to są już straty dziesiątków miliardów dolarów. Tymczasem wschodnia Ukraina jest 3,5 raza większa od Krymu i próby aneksji tych regionów będą proporcjonalnie wyższe. To dobrze, że rzeczywistość weryfikuje wybujałe ambicje - powiedział Sikorski.
Szef MSZ był pytany o Ukrainę w związku z wizytą prezydenta Baracka Obamy w Polsce i jego spotkaniem z prezydentem-elektem Ukrainy, Petro Poroszenką. Głowy państw przebywają w Polsce na uroczystych obchodach 25-lecia pierwszych po wojnie częściowo wolnych wyborów.
- Pensje na Krymie nie są wypłacane w terminie. Z poważnymi kłopotami boryka się tamtejszy system bankowy, podobnie jak rolnictwo. Tegoroczny sezon turystyczny też jest stracony a to są już straty dziesiątków miliardów dolarów. Tymczasem wschodnia Ukraina jest 3,5 raza większa od Krymu i próby aneksji tych regionów będą proporcjonalnie wyższe. To dobrze, że rzeczywistość weryfikuje wybujałe ambicje - powiedział Sikorski.
Szef MSZ był pytany o Ukrainę w związku z wizytą prezydenta Baracka Obamy w Polsce i jego spotkaniem z prezydentem-elektem Ukrainy, Petro Poroszenką. Głowy państw przebywają w Polsce na uroczystych obchodach 25-lecia pierwszych po wojnie częściowo wolnych wyborów.

Radio Szczecin