Stany Zjednoczone militarnie pomogą władzom irackim zwalczać brutalną ekspansję islamskich ekstremistów. W ten sposób Waszyngton chce zapobiec wybuchowi wojny domowej w Iraku.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama wykluczył powrót amerykańskich wojsk do Iraku.
- Wyślemy tam trzystu specjalistów armii USA, którzy na miejscu ocenią, jak realnie można pomóc lokalnym władzom, jak wspierać je oraz zapewnić bezpieczeństwo na przyszłość - podkreślał Obama.
Interwencja może polegać na przeprowadzeniu nalotów bezzałogowymi samolotami na islamskich fundamentalistów. Przed takim rozwiązaniem przestrzega jednak Turcja, która uważa, że może to doprowadzić do śmierci wielu cywilów.
W takim samym tonie wypowiadają się przedstawiciele Arabii Saudyjskiej cytowani przez amerykańskie media.
Władze irackie błagają świat o pomoc, choć również są odpowiedzialne za wybuch konfliktu przez dyskryminację ludności sunnickiej.
Tymczasem bojownicy suniccy są coraz bliżej Bagdadu. Zaatakowali m.in. jedną z rafinerii. Przez to cena benzyny sukcesywnie rośnie. W Stanach Zjednoczonych spodziewane są najwyższe od sześciu lat stawki.
- Wyślemy tam trzystu specjalistów armii USA, którzy na miejscu ocenią, jak realnie można pomóc lokalnym władzom, jak wspierać je oraz zapewnić bezpieczeństwo na przyszłość - podkreślał Obama.
Interwencja może polegać na przeprowadzeniu nalotów bezzałogowymi samolotami na islamskich fundamentalistów. Przed takim rozwiązaniem przestrzega jednak Turcja, która uważa, że może to doprowadzić do śmierci wielu cywilów.
W takim samym tonie wypowiadają się przedstawiciele Arabii Saudyjskiej cytowani przez amerykańskie media.
Władze irackie błagają świat o pomoc, choć również są odpowiedzialne za wybuch konfliktu przez dyskryminację ludności sunnickiej.
Tymczasem bojownicy suniccy są coraz bliżej Bagdadu. Zaatakowali m.in. jedną z rafinerii. Przez to cena benzyny sukcesywnie rośnie. W Stanach Zjednoczonych spodziewane są najwyższe od sześciu lat stawki.

Radio Szczecin