Pełnomocnik wycofuje zażalenie na areszt swojej klientki, ta przeprasza za swoje czyny - to zwrot w sprawie siostry Bernadetty. Boromeuszka została skazana na dwa lata bezwzględnego więzienia za znęcanie się nad swoimi podopiecznymi w ośrodku w Zabrzu.
W czwartek pełnomocnik kobiety wycofał zażalenie na areszt i odczytał oświadczenie swojej klientki, w którym przeprasza ona za swoje czyny.
Siostra Bernadetta trafiła do więzienia w maju tego roku, choć wyrok zapadł trzy lata temu. Wcześniej uchylała się od odbycia kary.
Zakonnica w latach 1991-2007 była dyrektorem Specjalnego Ośrodka Wychowawczego Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek w Zabrzu.
To właśnie tam miała przez kilkanaście lat znęcać się psychicznie i fizycznie nad swoimi wychowankami, podżegać do aktów pedofilskich oraz nakłaniać starsze dzieci do przemocy fizycznej. Materiał: TVN24/x-news
Siostra Bernadetta trafiła do więzienia w maju tego roku, choć wyrok zapadł trzy lata temu. Wcześniej uchylała się od odbycia kary.
Zakonnica w latach 1991-2007 była dyrektorem Specjalnego Ośrodka Wychowawczego Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek w Zabrzu.
To właśnie tam miała przez kilkanaście lat znęcać się psychicznie i fizycznie nad swoimi wychowankami, podżegać do aktów pedofilskich oraz nakłaniać starsze dzieci do przemocy fizycznej. Materiał: TVN24/x-news

Radio Szczecin