Szef rządu powiedział na konferencji prasowej, że hipoteza o zestrzeleniu Boeinga jest najbardziej prawdopodobna.
Donald Tusk dodał, że rakieta została wystrzelona z terytorium opanowanego przez prorosyjskich separatystów. A to nie jedyny taki przypadek - zaznaczył.
- W ostatnich dniach dwa inne samoloty zostały zestrzelone nad terytorium Ukrainy. Były to samoloty ukraińskie - podkreślił Donald Tusk. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla strącania samolotów państwa nad jego terytorium.
Według premiera konieczne jest przerwanie konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy.
- Po to, aby móc przeprowadzić szybkie dochodzenie wyjaśniające wszystkie okoliczności tej zbrodni. Zawieszenie broni - tak potrzebne - nie może być sposobem na utrzymanie status quo - mówił Tusk.
Premier zapewnił, że samoloty LOT-u nie latają nad miejscem, gdzie doszło do katastrofy. Powiedział też, że jak dotąd nie ma informacji, by wśród ofiar byli Polacy. Złożył również kondolencje władzom Holandii.
Samolot pasażerski rozbił się na Ukrainie przy granicy z Rosją wczoraj. Na pokładzie było prawie 300 osób, głównie obywatele Holandii i Francji. Nikt nie przeżył.
Teren katastrofy kontrolują bojownicy, którzy domagają się odłączenia wschodnich obwodów kraju od Ukrainy i wcielenia ich do Rosji.
- W ostatnich dniach dwa inne samoloty zostały zestrzelone nad terytorium Ukrainy. Były to samoloty ukraińskie - podkreślił Donald Tusk. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla strącania samolotów państwa nad jego terytorium.
Według premiera konieczne jest przerwanie konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy.
- Po to, aby móc przeprowadzić szybkie dochodzenie wyjaśniające wszystkie okoliczności tej zbrodni. Zawieszenie broni - tak potrzebne - nie może być sposobem na utrzymanie status quo - mówił Tusk.
Premier zapewnił, że samoloty LOT-u nie latają nad miejscem, gdzie doszło do katastrofy. Powiedział też, że jak dotąd nie ma informacji, by wśród ofiar byli Polacy. Złożył również kondolencje władzom Holandii.
Samolot pasażerski rozbił się na Ukrainie przy granicy z Rosją wczoraj. Na pokładzie było prawie 300 osób, głównie obywatele Holandii i Francji. Nikt nie przeżył.
Teren katastrofy kontrolują bojownicy, którzy domagają się odłączenia wschodnich obwodów kraju od Ukrainy i wcielenia ich do Rosji.

Radio Szczecin