Mniej więcej dziesięć osób rocznie ginie w wypadkach na quadach. Połowa to dzieci - wynika z szacunków Polskiego Stowarzyszenia Czterokołowców. Powód? Lekkomyślność rodziców.
Własny quad to marzenie wielu maluchów, przede wszystkim w małych miejscowościach i wsiach. Tam też najczęściej dochodzi do wypadków.
Na początku czerwca, we wsi Zakroczym w województwie mazowieckim - 14 - latka po wypadku na czterokołowcu trafiła do szpitala. Kilka dni później, w miejscowości Dźwierszyn Mały w Wielkopolsce zginął pięciolatek, jego o pięć lat starszy kolega został ciężko ranny.
W całym kraju kilkoro dorosłych również trafia do szpitali z powodu brawurowej jazdy na quadzie. To bilans wypadków z udziałem czterokołowców tylko z ostatnich tygodni. Powód - głównie utrata panowania nad pojazdem.
O quadzie czy crossie, a więc pojeździe wyglądającym jak motor ale z silnikiem skutera marzy wiele dzieci.
- Ja będę miał, na komunię - zapewnia jeden z maluchów.
W sklepach można kupić quada za tysiąc złotych. To te najgorszej jakości - rodzina, która prowadzi w regionie sklep z tymi pojazdami przestała je sprzedawać, po tym jak wnuczka pani Haliny miała wypadek.
- Jak mieliśmy takie chińskie i tajwańskie to ich szło dużo. Niebezpieczne są, przewracają się, mało nam się wnuczka nie zabiła - relacjonuje kobieta.
Rodzice kupują dzieciom quady wierząc, że są bezpieczne i stabilne bo mają cztery koła. Tymczasem to niezwykle wywrotny sprzęt. Co roku quada w Polsce kupuje około czterech tysięcy osób.
Aby jeździć czterokołowcami ulicami należy mieć 14 lat i wyrobić specjalne prawo jazdy kategorii AM.
Liczba quadów, na których jeżdżą dzieci nie jest znana, bo pojazdów nie trzeba rejestrować.
Na początku czerwca, we wsi Zakroczym w województwie mazowieckim - 14 - latka po wypadku na czterokołowcu trafiła do szpitala. Kilka dni później, w miejscowości Dźwierszyn Mały w Wielkopolsce zginął pięciolatek, jego o pięć lat starszy kolega został ciężko ranny.
W całym kraju kilkoro dorosłych również trafia do szpitali z powodu brawurowej jazdy na quadzie. To bilans wypadków z udziałem czterokołowców tylko z ostatnich tygodni. Powód - głównie utrata panowania nad pojazdem.
O quadzie czy crossie, a więc pojeździe wyglądającym jak motor ale z silnikiem skutera marzy wiele dzieci.
- Ja będę miał, na komunię - zapewnia jeden z maluchów.
W sklepach można kupić quada za tysiąc złotych. To te najgorszej jakości - rodzina, która prowadzi w regionie sklep z tymi pojazdami przestała je sprzedawać, po tym jak wnuczka pani Haliny miała wypadek.
- Jak mieliśmy takie chińskie i tajwańskie to ich szło dużo. Niebezpieczne są, przewracają się, mało nam się wnuczka nie zabiła - relacjonuje kobieta.
Rodzice kupują dzieciom quady wierząc, że są bezpieczne i stabilne bo mają cztery koła. Tymczasem to niezwykle wywrotny sprzęt. Co roku quada w Polsce kupuje około czterech tysięcy osób.
Aby jeździć czterokołowcami ulicami należy mieć 14 lat i wyrobić specjalne prawo jazdy kategorii AM.
Liczba quadów, na których jeżdżą dzieci nie jest znana, bo pojazdów nie trzeba rejestrować.

Radio Szczecin