Posłowie w najbliższy piątek będą decydować o tym, czy Radosław Sikorski będzie dalej pełnił swoją funkcję - informuje tvn24.
Wniosek o odwołanie marszałka złożył klub Prawa i Sprawiedliwości. Jak powiedział Sikorski, to on zdecydował o tym, żeby rozpatrzeć go jak najszybciej.
- Zdecydowałem, że najlepiej będzie rozstrzygnąć sprawę bez zbędnej zwłoki. Uważam, że wniosek jest nieproporcjonalny do rangi wydarzenia, ale opozycja ma prawo składać taki wniosek - stwierdził marszałek Sejmu.
PiS złożył wniosek o odwołanie Sikorskiego, bo ten w wywiadzie dla amerykańskiego dziennika "Politico" miał powiedzieć, że premier Tusk dostał w 2008 roku od prezydenta Rosji Władimira Putina propozycję udziału w rozbiorze Ukrainy. Potem wycofał się z tych twierdzeń, zasłaniając się niepamięcią.
- Zdecydowałem, że najlepiej będzie rozstrzygnąć sprawę bez zbędnej zwłoki. Uważam, że wniosek jest nieproporcjonalny do rangi wydarzenia, ale opozycja ma prawo składać taki wniosek - stwierdził marszałek Sejmu.
PiS złożył wniosek o odwołanie Sikorskiego, bo ten w wywiadzie dla amerykańskiego dziennika "Politico" miał powiedzieć, że premier Tusk dostał w 2008 roku od prezydenta Rosji Władimira Putina propozycję udziału w rozbiorze Ukrainy. Potem wycofał się z tych twierdzeń, zasłaniając się niepamięcią.

Radio Szczecin