Afera łapówkarska z udziałem prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Zarzut korupcji Mirosławowi P. postawiła już Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal tvn24.pl, Mirosław P. jest podejrzany o przyjęcie około 400 tysięcy złotych. Miał je otrzymać od szefa chorzowskiej firmy ochroniarskiej.
- Jesteśmy zszokowani tym zatrzymaniem, to bardzo zły sygnał dla polskiej siatkówki - twierdzi Kamil Składowski, ekspert Przeglądu Sportowego.
Mirosława P. zatrzymali w czwartek wieczorem agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Oprócz niego zatrzymany jest także wiceprezes PZPS, Artur P. oraz Cezary P., szef firmy ochroniarskiej, która ochraniała tegoroczny siatkarski mundial.
- Jesteśmy zszokowani tym zatrzymaniem, to bardzo zły sygnał dla polskiej siatkówki - twierdzi Kamil Składowski, ekspert Przeglądu Sportowego.
Mirosława P. zatrzymali w czwartek wieczorem agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Oprócz niego zatrzymany jest także wiceprezes PZPS, Artur P. oraz Cezary P., szef firmy ochroniarskiej, która ochraniała tegoroczny siatkarski mundial.

Radio Szczecin