Państwowa Komisja Wyborcza lekceważyła sygnały o nieprawidłowościach jeszcze przed wyborami - to jeden z wniosków z raportu Rządowego Zespołu Reagowania na Incydenty Komputerowe. Do jego szczegółów dotarła "Rzeczpospolita".
Zdaniem PKW, nie miało to wpływu na bezpieczeństwo. Jednak eksperci zwracają uwagę, że informacje tam zawarte były bardzo cenne dla hakerów, którzy mogli je wykorzystać do pokonania zabezpieczeń systemu komisji.
Po wyborach, kiedy rozpoczęły się problemy z liczeniem głosów, informatycy PKW zapewniali Zespół Reagowania, że poradzą sobie sami ze wszystkimi trudnościami. Zdanie zmienili dwa dni później, po tym jak w internecie ktoś opublikował dane pracowników komisji zapisane na wewnętrznych serwerach.
"Rzeczpospolita" zwraca uwagę, że ta sama firma, która pracuje dla Państwowej Komisji Wyborczej wykonuje zlecenia także dla Najwyższej Izby Kontroli, Prokuratury Generalnej oraz policji.
Z powodu awarii systemu informatycznego do dymisji podali się członkowie Państwowej Komisji Wyborczej. Zamieszanie z liczeniem głosów wyjaśnia ABW. Agencja sprawdza, czy był to zaplanowany sabotaż, czy efekt zaniedbań.

Radio Szczecin