Policjanci z całych Stanów Zjednoczonych przyjechali do Nowego Jorku, aby pożegnać jednego ze swoich kolegów.
Tydzień temu Rafael Ramos, pełniąc służbę z kolegą, został zastrzelony na ulicy najprawdopodobniej w ramach odwetu za śmierć czarnoskórego nastolatka. Morderca po egzekucji popełnił samobójstwo.
Przez cały piątek odbywały się uroczystości żałobne jednego z nich, Rafaela Ramosa. Swojego kolegę przyjechały pożegnać setki policjantów z całego kraju. Jedna z amerykańskich linii lotniczych ufundowała dla nich wszystkich bezpłatne bilety.
Do kościoła przyszło również wielu Nowojorczyków. - Czuję się jakby zginął mój syn, jestem matką policjantów i rozumiem ten ból, to jakbym ja straciła dziecko - mówiła kobieta.
- Są święta, nikt w takim czasie nie chce stracić członka rodziny - dodaje mężczyzna.
W Stanach Zjednoczonych trwa dyskusja na temat brutalości policji, którą kilkakrotnie potępił już sam prezydent Barack Obama. Często jest ona wymierzona przede wszystkim wobec czarnoskórych. W ramach odwetu za ostatnie wydarzenia, w których z rąk stróżów prawa zginęli młodzi Afroamerykanie, tydzień temu dokonano egzekucji na nowojorskich policjantach.
Przez cały piątek odbywały się uroczystości żałobne jednego z nich, Rafaela Ramosa. Swojego kolegę przyjechały pożegnać setki policjantów z całego kraju. Jedna z amerykańskich linii lotniczych ufundowała dla nich wszystkich bezpłatne bilety.
Do kościoła przyszło również wielu Nowojorczyków. - Czuję się jakby zginął mój syn, jestem matką policjantów i rozumiem ten ból, to jakbym ja straciła dziecko - mówiła kobieta.
- Są święta, nikt w takim czasie nie chce stracić członka rodziny - dodaje mężczyzna.
W Stanach Zjednoczonych trwa dyskusja na temat brutalości policji, którą kilkakrotnie potępił już sam prezydent Barack Obama. Często jest ona wymierzona przede wszystkim wobec czarnoskórych. W ramach odwetu za ostatnie wydarzenia, w których z rąk stróżów prawa zginęli młodzi Afroamerykanie, tydzień temu dokonano egzekucji na nowojorskich policjantach.

Radio Szczecin