62-letni Jeb Bush, brat Georga W. i syn Georga seniora dał do zrozumienia, że w 2016 roku zamierza wystartować w wyścigu prezydenckim z ramienia Partii Republikańskiej.
Wygłosił on bardzo ostre przemówienie w Chicago na Radzie do spraw globalnych uderzające w Baracka Obamę i prowadzoną przez niego polityką zagraniczną.
Jeb Bush skupił się przede wszystkim na ocenie polityki zagranicznej prowadzonej od kilku lat przez Stany Zjednoczone. Bush uważa, że jest ona niespójna i niezdecydowana. Podkreślił on przy tym, że kocha swojego brata i ojca, czyli poprzednich prezydentów, ale ma swój pogląd na losy kraju i nie zamierz wzorować się na ich modelu rządzenia państwem.
- Podczas rządów obecnej administracji nasze działania są niekonsekwentne. Straciliśmy zaufanie naszych sojuszników i przyjaciół. Naszym krajem musi rządzić ktoś to jest w stanie zobowiązać się, że Stany Zjednoczone będą miały większy wpływ na bieg obecnych wydarzeń - mówił Jeb Bush.
Zdaniem amerykańskich mediów przemówienie Jeba Busha to jasny sygnał, że zamierza się on starać o posadę gospodarza Białego Domu, choć oficjalna decyzja nie została jeszcze w tej sprawie podjęta.
Jeb Bush skupił się przede wszystkim na ocenie polityki zagranicznej prowadzonej od kilku lat przez Stany Zjednoczone. Bush uważa, że jest ona niespójna i niezdecydowana. Podkreślił on przy tym, że kocha swojego brata i ojca, czyli poprzednich prezydentów, ale ma swój pogląd na losy kraju i nie zamierz wzorować się na ich modelu rządzenia państwem.
- Podczas rządów obecnej administracji nasze działania są niekonsekwentne. Straciliśmy zaufanie naszych sojuszników i przyjaciół. Naszym krajem musi rządzić ktoś to jest w stanie zobowiązać się, że Stany Zjednoczone będą miały większy wpływ na bieg obecnych wydarzeń - mówił Jeb Bush.
Zdaniem amerykańskich mediów przemówienie Jeba Busha to jasny sygnał, że zamierza się on starać o posadę gospodarza Białego Domu, choć oficjalna decyzja nie została jeszcze w tej sprawie podjęta.

Radio Szczecin