Rosyjskie lotnictwo nawet bez wojny notuje straty. Tylko w ciągu ostatnich kilku tygodni Moskwa straciła sześć samolotów. Zginęło też czterech pilotów - podlicza Rzeczpospolita.
Najbardziej bolesną stratą były katastrofy bombowców strategicznych. Ostatnio rozbiły się dwie maszyny typu TU 95. To flagowe samoloty rosyjskiego lotnictwa, które zdolne są przenosić głowice jądrowe. Stare, zaniedbane wyprodukowane jeszcze w czasach Związku Radzieckiego samoloty nie wytrzymują bardziej intensywnego użytkowania, a to prowadzi do kolejnych wypadków. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy maszyny uczestniczyły w dziewięciuset różnego rodzaju manewrach.
Usterki zdarzają się jednak również nowym nabytkom - na początku czerwca posłuszeństwa odmówiła najnowsza maszyna rosyjskiej armii - Su 34. Z nieoficjalnych informacji wynika, że ponad dwie trzecie myśliwców w siłach powietrznych nadaje się jedynie do wymiany.
Usterki zdarzają się jednak również nowym nabytkom - na początku czerwca posłuszeństwa odmówiła najnowsza maszyna rosyjskiej armii - Su 34. Z nieoficjalnych informacji wynika, że ponad dwie trzecie myśliwców w siłach powietrznych nadaje się jedynie do wymiany.

Radio Szczecin