Budowa zakończy się najwcześniej w 2029 roku. To cztery lata później niż wynikało z wcześniejszych założeń - informuje Rzeczpospolita.
Opóźnienie wynika między innymi z tego, że Polska Grupa Energetyczna rozwiązała umowę z firmą, która miała przeprowadzić specjalne badania przed postawieniem elektrowni. Spółka jednak nie wywiązywała się z zadań w terminach. To spowodowało, że później rozpocznie się przetarg na firmę, która ma dostarczyć technologię do budowy elektrowni.
O kontrakt chcą walczyć spółki z Japonii USA, Francji i Kanady. Do tego nadal nie wiadomo w jakim stopniu i w jaki sposób rząd będzie uczestniczył w budowie.
Eksperci wytykają do tego, że nadal nie wiadomo, gdzie ma powstać elektrownia - jedną z rozpatrywanych lokalizacji było zachodniopomorskie - ani ile ma ostatecznie kosztować. Prawdopodobnie będzie to kwota od 40 do 60 miliardów złotych.
O kontrakt chcą walczyć spółki z Japonii USA, Francji i Kanady. Do tego nadal nie wiadomo w jakim stopniu i w jaki sposób rząd będzie uczestniczył w budowie.
Eksperci wytykają do tego, że nadal nie wiadomo, gdzie ma powstać elektrownia - jedną z rozpatrywanych lokalizacji było zachodniopomorskie - ani ile ma ostatecznie kosztować. Prawdopodobnie będzie to kwota od 40 do 60 miliardów złotych.

Radio Szczecin