Toruńska prokuratura sprawdzi czy w programie Radia Maryja znieważano prezydenta Bronisława Komorowskiego. Sprawa dotyczy audycji w nocy z poniedziałku na wtorek, z telefonicznym udziałem słuchaczy.
Według "Gazety Wyborczej", punktem wyjścia audycji był list przewodniczącego Episkopatu abp. Stanisława Gądeckiego, krytykujący prezydenta Komorowskiego za podpisanie ustawy o in vitro, a później na ten temat wypowiadali się słuchacze i ojciec Rydzyk - podaje Polska Agencja Prasowa.
W audycji miały pojawić się m.in. porównania prezydenta do Adolfa Hitlera. Jedna ze słuchaczek - jak podała "Gazeta" - powiedziała o Komorowskim m.in. "jemu tylko wąsa przyprawić - to jest gorzej niż Hitler".
W przytoczonych wypowiedziach miało pojawić się stwierdzenie, że Komorowski "to rosyjski agent ukraińskiego pochodzenia", a także rozważania jak naprawdę nazywa się prezydent.
Za znieważenie głowy państwa kodeks karny przewiduje karę trzech lat więzienia.
W audycji miały pojawić się m.in. porównania prezydenta do Adolfa Hitlera. Jedna ze słuchaczek - jak podała "Gazeta" - powiedziała o Komorowskim m.in. "jemu tylko wąsa przyprawić - to jest gorzej niż Hitler".
W przytoczonych wypowiedziach miało pojawić się stwierdzenie, że Komorowski "to rosyjski agent ukraińskiego pochodzenia", a także rozważania jak naprawdę nazywa się prezydent.
Za znieważenie głowy państwa kodeks karny przewiduje karę trzech lat więzienia.

Radio Szczecin