Przerażające informacje napłynęły ze Stanów Zjednoczonych. Policja w jednym z domów w Houston znalazła osiem ciał, w tym sześcioro dzieci.
Funkcjonariusze dostali anonimowy telefon, że w jednym z domów coś się dzieje. Nie udało się ustalić kto dzwonił.
Gdy policjanci przybyli na miejsce nikt nie odpowiadał na ich wezwania. Przez okna zobaczyli ciała dzieci i wtedy postanowili wejść do środka. Wówczas ktoś zaczął do nich strzelać. Natychmiast przyjechały posiłki i negocjator.
- Po negocjacjach mogliśmy w końcu swobodnie dostać się do domu i aresztować podejrzanego. W środku znaleźliśmy osiem zastrzelonych osób - mówił Thomas Gillilan z lokalnej policji.
Sędzia postawił 48-letniemu Donaldowi Conleyowi zarzut ośmiokrotnego zabójstwa. Grozi mu za to kara śmierci.
Organy ścigania poinformowały, że do tej makabrycznej zbrodni mogło dojść wskutek zazdrości. Jedną z ofiar jest była partnerka mordercy, która zdecydowała się na powrót do męża.
Materiał: CNN Newsource/x-news
Gdy policjanci przybyli na miejsce nikt nie odpowiadał na ich wezwania. Przez okna zobaczyli ciała dzieci i wtedy postanowili wejść do środka. Wówczas ktoś zaczął do nich strzelać. Natychmiast przyjechały posiłki i negocjator.
- Po negocjacjach mogliśmy w końcu swobodnie dostać się do domu i aresztować podejrzanego. W środku znaleźliśmy osiem zastrzelonych osób - mówił Thomas Gillilan z lokalnej policji.
Sędzia postawił 48-letniemu Donaldowi Conleyowi zarzut ośmiokrotnego zabójstwa. Grozi mu za to kara śmierci.
Organy ścigania poinformowały, że do tej makabrycznej zbrodni mogło dojść wskutek zazdrości. Jedną z ofiar jest była partnerka mordercy, która zdecydowała się na powrót do męża.
Materiał: CNN Newsource/x-news

Radio Szczecin