29 osób zostało rannych, w tym jedna ciężko po wybuchu na Manhattanie w Nowym Jorku. Bomba domowej roboty, ukryta w kontenerze na śmieci, eksplodowała w sobotę ok. godz. 21 czasu lokalnego.
Cztery przecznice od miejsca eksplozji służby znalazły drugi ładunek. To szybkowar, który kablami połączony był z telefonem komórkowym. Jak podaje CNN, przy nim leżała też zapisana kartka papieru.
Do przeszukiwania ulic Nowego Jorku zaangażowani zostali policjanci i agenci federalni. Kilka godzin przed eksplozją na Manhattanie, bomba wybuchła też w mieście Seaside Park w New Jersey. Tam nikt nie został poszkodowany.
Tymczasem do Nowego Jorku zjeżdżają się przywódcy wielu państw, którzy w przyszłym tygodniu wezmą udział w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Wśród polityków, którzy dotarli już do Stanów Zjednoczonych jest m.in. prezydent RP Andrzej Duda.

Radio Szczecin
