Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek na lotnisku pod Miami. W wyniku strzelaniny zginęło pięć osób, a osiem trafiło do szpitala. Podejrzanym jest 26-letni Esteban Santiago.
Podejrzanym o dokonanie tej zbrodni jest 26-letni Esteban Santiago, który służył w amerykańskiej armii i był m.in. na misji w Iraku. Według źródeł do których dotarła telewizja CNN, sprawca kilka miesięcy temu zgłosił się na Alasce - gdzie mieszkał - do służb FBI. Mówił wówczas, że usłyszał wewnętrzne głosy, które kazały mu przystąpić do terrorystów z tzw. "Państwa Islamskiego".
Zaraz po strzelaninie setki osób znajdujących się wewnątrz budynków portu lotniczego ewakuowano na płytę lotniska, które zamknięto dla lądujących samolotów. Część maszyn znajdujących się w powietrzu, dla których Fort Lauderdale było miastem docelowym, została skierowana do innych okolicznych portów.

Radio Szczecin
