Do blisko 40-stu wzrosła liczba rannych w strzelaninie, do której doszło na lotnisku Fort Lauderdale na Florydzie.
W poniedziałek Esteban Santiago, który służył w amerykańskiej Gwardii Narodowej i był m.in. na misji w Iraku - pierwszy raz stanie przed sądem.
- Podejrzany został już przez nas przesłuchany, pozostaje on w lokalnym areszcie. Postawione zostały mu już zarzuty. Bardzo blisko w tej sprawie współpracujemy z prokuraturą. Przesłuchaliśmy już 175 świadków - mówił na konferencji prasowej agent FBI George Piro.
Lotnisko Fort Lauderdale na którym doszło w piątek do strzelaniny zostało już otwarte. Z ruchu wyłączony jest międzynarodowy terminal numer dwa, gdzie w punkcie odbioru bagażów rozegrały się tragiczne sceny. Minioną noc 10 tysięcy pasażerów, którzy nie mogli opuścić Florydy, spędziło w pobliskim porcie promowym.

Radio Szczecin
