Nowoczesna oskarża szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusza Błaszczaka i kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości o inwigilację opozycji.
Poseł Nowoczesnej Adam Szłapka złożył w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez nieznanych sprawców. Według Nowoczesnej, miało ono polegać na przekroczeniu uprawnień przy wykonywaniu funkcji publicznej.
Adam Szłapka powołał się na "Gazetę Wyborczą", według której podczas manifestacji 21 lipca przed Sejmem lider Nowoczesnej Ryszard Petru i dwaj członkowie Obywateli RP byli śledzeni. Jako dowód gazeta przedstawiła nagrania rozmów funkcjonariuszy ubranych po cywilnemu.
Poseł Adam Szłapka podkreślił, że jego ugrupowaniu nie zależy na wyciągnięciu konsekwencji wobec policjantów prowadzących wówczas czynności.
- Jeśli prowadzone są czynności operacyjne wobec polityka, to nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że decyzje zostały podjęte na najwyższym szczeblu politycznym. Jesteśmy przekonani, że za tymi decyzjami stoi minister Błaszczak czy poseł Kaczyński. Tak jak to było w latach 2005-2007. Mimo, że nie miał do tego uprawnień - mówi Szłapka.
Stołeczna policja twierdzi jednak, że nie było inwigilacji, a jedynie zabezpieczenie posłów wychodzących z parlamentu.
- Policjanci, którzy dbali o bezpieczeństwo posła, który udawał się na ulicę Nowy Świat, w momencie kiedy dotarł on do siedziby swojej partii, zgłosili, że jest on już na miejscu i zapytali, czy mogą wracać pod Sejm - mówił wczoraj aspirant sztabowy Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.
Zdaniem posła Adama Szłapki, te tłumaczenia są "absurdalne".
- Jeżeli rzecznik stołecznej komendy policji mówi, że chronili sejm, to pytam się: czy sa do tego uprawnieni? Bo tym zajmuje się straż marszałkowska i po to ona jest, żeby sejm był pozbawiony jakichkolwiek nacisków zewnętrznych. Po drugie, jeżeli zdaniem stołecznej policji plac Trzech Krzyży czy Nowy Świat jest terenem sejmu, to oprócz tego, że mamy do czynienia z inwigilacją, to mamy jeszcze poważny problem ze znajomością topografii Warszawy - mówi Szłapka.
W zawiadomieniu do prokuratury Nowoczesna wnosi między innymi o ustalenie osób zaangażowanych w prowadzenie obserwacji, wydających polecenia, a także "bezpośrednio i pośrednio" nadzorujących całą procedurę. Ugrupowanie Ryszarda Petru chce także przesłuchania swojego lidera w charakterze świadka i nadania mu statusu pokrzywdzonego. Ponadto Nowoczesna wnosi o zabezpieczenie monitoringu z czasu i miejsc, w których miało dojść do obserwacji Ryszarda Petru.
Adam Szłapka powołał się na "Gazetę Wyborczą", według której podczas manifestacji 21 lipca przed Sejmem lider Nowoczesnej Ryszard Petru i dwaj członkowie Obywateli RP byli śledzeni. Jako dowód gazeta przedstawiła nagrania rozmów funkcjonariuszy ubranych po cywilnemu.
Poseł Adam Szłapka podkreślił, że jego ugrupowaniu nie zależy na wyciągnięciu konsekwencji wobec policjantów prowadzących wówczas czynności.
- Jeśli prowadzone są czynności operacyjne wobec polityka, to nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że decyzje zostały podjęte na najwyższym szczeblu politycznym. Jesteśmy przekonani, że za tymi decyzjami stoi minister Błaszczak czy poseł Kaczyński. Tak jak to było w latach 2005-2007. Mimo, że nie miał do tego uprawnień - mówi Szłapka.
Stołeczna policja twierdzi jednak, że nie było inwigilacji, a jedynie zabezpieczenie posłów wychodzących z parlamentu.
- Policjanci, którzy dbali o bezpieczeństwo posła, który udawał się na ulicę Nowy Świat, w momencie kiedy dotarł on do siedziby swojej partii, zgłosili, że jest on już na miejscu i zapytali, czy mogą wracać pod Sejm - mówił wczoraj aspirant sztabowy Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.
Zdaniem posła Adama Szłapki, te tłumaczenia są "absurdalne".
- Jeżeli rzecznik stołecznej komendy policji mówi, że chronili sejm, to pytam się: czy sa do tego uprawnieni? Bo tym zajmuje się straż marszałkowska i po to ona jest, żeby sejm był pozbawiony jakichkolwiek nacisków zewnętrznych. Po drugie, jeżeli zdaniem stołecznej policji plac Trzech Krzyży czy Nowy Świat jest terenem sejmu, to oprócz tego, że mamy do czynienia z inwigilacją, to mamy jeszcze poważny problem ze znajomością topografii Warszawy - mówi Szłapka.
W zawiadomieniu do prokuratury Nowoczesna wnosi między innymi o ustalenie osób zaangażowanych w prowadzenie obserwacji, wydających polecenia, a także "bezpośrednio i pośrednio" nadzorujących całą procedurę. Ugrupowanie Ryszarda Petru chce także przesłuchania swojego lidera w charakterze świadka i nadania mu statusu pokrzywdzonego. Ponadto Nowoczesna wnosi o zabezpieczenie monitoringu z czasu i miejsc, w których miało dojść do obserwacji Ryszarda Petru.

Radio Szczecin
