Unijny Trybunał Sprawiedliwości nakazał Polsce wstrzymanie wycinki w Puszczy Białowieskiej do czasu rozpatrzenia pozwu złożonego przez Komisję Europejską. To na razie wstępna decyzja, ale Polska musi się do niej dostosować. Ostateczne orzeczenie sędziowie ogłoszą po zapoznaniu się z argumentami Warszawy.
O zastosowanie środków tymczasowych prosiła Komisja Europejska odrzucając wyjaśnienia Polski, że wycięcie zaatakowanych przez kornika drzew jest konieczne, by chronić ważne siedliska.
Komisja wnioskując o zastosowanie nadzwyczajnych środków argumentowała, że sytuacja jest wyjątkowa, sprawa pilna, bo kontynuowanie wycinki grozi nieodwracalnymi stratami. Trybunał mógł ogłosić wstępną decyzję, zanim jeszcze otrzyma wyjaśnienia strony polskiej. Warszawa ma czas na ich przysłanie do 4 sierpnia.
Rząd na razie nie komentuje tego postanowienia. Podkreśla natomiast, że działania prowadzone w puszczy są zgodne z prawem.
- Wszelkie działania, które podejmujemy w Puszczy Białowieskiej są zgodne z przepisami prawa krajowego, ale i przede wszystkim prawa unijnego - mówi rzecznik rządu Rafał Bochenek.
- Nie otrzymaliśmy jeszcze żadnego dokumentu, do którego moglibyśmy się odnieść. Jeżeli taki dokument wpłynie do resortu oficjalną drogą, to po zapoznaniu się z nim, odniesiemy się do tego - podkreśla Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Środowiska.
Z postanowienia cieszą się ekolodzy. - To bardzo dobra decyzja dla Puszczy. Potwierdza to, co wcześniej mówiła Komisja Europejska oraz organizacje ekologiczne, a także naukowcy z Polski i z całego świata: że wycinka puszczy bardzo szkodzi i nie jest wcale tą czynną ochroną, której puszcza potrzebuje - mówi Magda Gołębiewska Greenpeace Polska.
Zanim sędziowie wydadzą ostateczną decyzję, powinni jeszcze zorganizować wysłuchanie zainteresowanych stron, czyli przedstawicieli Komisji i polskiego rządu. Zwykle decyzje w sprawie zastosowania środków tymczasowych zapadają w trybunale bardzo szybko, nawet do miesiąca. Jednak teraz - jak podkreślają rozmówcy Polskiego Radia - nie ma już pośpiechu, bo nie ma ryzyka nieodwracalnych strat. Jest wstępny nakaz wstrzymania wycinki i władze w Warszawie muszą się do niego dostosować, bo w przeciwnym razie grożą im wysokie kary finansowe.
Komisja wnioskując o zastosowanie nadzwyczajnych środków argumentowała, że sytuacja jest wyjątkowa, sprawa pilna, bo kontynuowanie wycinki grozi nieodwracalnymi stratami. Trybunał mógł ogłosić wstępną decyzję, zanim jeszcze otrzyma wyjaśnienia strony polskiej. Warszawa ma czas na ich przysłanie do 4 sierpnia.
Rząd na razie nie komentuje tego postanowienia. Podkreśla natomiast, że działania prowadzone w puszczy są zgodne z prawem.
- Wszelkie działania, które podejmujemy w Puszczy Białowieskiej są zgodne z przepisami prawa krajowego, ale i przede wszystkim prawa unijnego - mówi rzecznik rządu Rafał Bochenek.
- Nie otrzymaliśmy jeszcze żadnego dokumentu, do którego moglibyśmy się odnieść. Jeżeli taki dokument wpłynie do resortu oficjalną drogą, to po zapoznaniu się z nim, odniesiemy się do tego - podkreśla Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Środowiska.
Z postanowienia cieszą się ekolodzy. - To bardzo dobra decyzja dla Puszczy. Potwierdza to, co wcześniej mówiła Komisja Europejska oraz organizacje ekologiczne, a także naukowcy z Polski i z całego świata: że wycinka puszczy bardzo szkodzi i nie jest wcale tą czynną ochroną, której puszcza potrzebuje - mówi Magda Gołębiewska Greenpeace Polska.
Zanim sędziowie wydadzą ostateczną decyzję, powinni jeszcze zorganizować wysłuchanie zainteresowanych stron, czyli przedstawicieli Komisji i polskiego rządu. Zwykle decyzje w sprawie zastosowania środków tymczasowych zapadają w trybunale bardzo szybko, nawet do miesiąca. Jednak teraz - jak podkreślają rozmówcy Polskiego Radia - nie ma już pośpiechu, bo nie ma ryzyka nieodwracalnych strat. Jest wstępny nakaz wstrzymania wycinki i władze w Warszawie muszą się do niego dostosować, bo w przeciwnym razie grożą im wysokie kary finansowe.
Radio Szczecin
