Huragan "Irma" dokonał kolejnych spustoszeń na Karaibach. Po wyspach Saint-Martin i Barbuda zdewastował Porto Rico, gdzie 900 tysięcy ludzi nie ma prądu. Są doniesienia o pierwszych ofiarach śmiertelnych.
Ostrzeżenie przed cyklonem obowiązuje w części rejonów Porto Rico, Republice Dominikany, Haiti oraz na Bahamach. "Irmie" wciąż towarzyszy wiatr, którego prędkość osiąga 300 km/h.
Synoptycy podkreślają, że na razie nie sposób przewidzieć z jaką siłą i w jakim dokładnie rejonie "Irma" dotrze nad teren Stanów Zjednoczonych. Najprawdopodobniej będzie to południowa Floryda, a uderzenie może nastąpić w nocy z soboty na niedzielę. Skutki huraganu mogą być odczuwalne nawet pod Baltimore, w Nowym Jorku i Bostonie.
Tymczasem na wodach Oceanu Atlantyckiego tworzą się już dwa nowe huragany: "Josh" i "Katia". One również w ciągu kilku następnych dni mogą być bardzo niebezpieczne.
Synoptycy podkreślają, że na razie nie sposób przewidzieć z jaką siłą i w jakim dokładnie rejonie "Irma" dotrze nad teren Stanów Zjednoczonych. Najprawdopodobniej będzie to południowa Floryda, a uderzenie może nastąpić w nocy z soboty na niedzielę. Skutki huraganu mogą być odczuwalne nawet pod Baltimore, w Nowym Jorku i Bostonie.
Tymczasem na wodach Oceanu Atlantyckiego tworzą się już dwa nowe huragany: "Josh" i "Katia". One również w ciągu kilku następnych dni mogą być bardzo niebezpieczne.
Źródło fot.: www.youtube.com/NASA Johnson

Radio Szczecin