W ataku terrorystów na konwój bezpieczeństwa na Półwyspie Synaj zginęło 18 egipskich policjantów. Rannych zostało siedem osób; trzech policjantów i czterech ratowników z ambulansu medycznego. Do zamachu przyznało się tak zwane Państwo Islamskie.
Do ataku doszło, gdy poruszający się pojazdem islamscy ekstremiści chcieli przełamać konwój stacjonujący w pobliżu egipskiego portu Ismailia i Al-Arisz - podało egipskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Resort informuje, że pojazd podjechał do konwoju i eksplodował. Następnie doszło do strzelaniny z bojownikami, którzy ukrywali się w pobliżu.
Stacjonujące na Synaju bojówki tak zwanego Państwa Islamskiego dokonywały ataków w różnych miejscach półwyspu, między innymi w stolicy Egiptu, Kairze. W ich wyniku od grudnia ubiegłego roku zginęło ponad 100 koptyjskich chrześcijan.
Stacjonujące na Synaju bojówki tak zwanego Państwa Islamskiego dokonywały ataków w różnych miejscach półwyspu, między innymi w stolicy Egiptu, Kairze. W ich wyniku od grudnia ubiegłego roku zginęło ponad 100 koptyjskich chrześcijan.

Radio Szczecin