Pomnik ofiar stalinowskich represji zostanie poświęcony w środę w podmoskiewskim Butowie. Na tamtejszym poligonie NKWD rozstrzelano w latach 1937-1938 ponad 20 tysięcy osób, w tym mieszkających w Moskwie Polaków.
W latach 70. XX wieku, aby zatrzeć ślady wcześniejszej zbrodni, funkcjonariusze KGB posadzili na zbiorowych mogiłach ofiar jabłoniowy sad. Budowniczowie pomnika postanowili nie wycinać drzew i wznieśli monument obok nich, nazywając to miejsce "Sadem pamięci".
Sam pomnik ma kształt rowu, podobnego do tych, w których grzebano zamordowanych. Budowla liczy 300 metrów długości. Na jej ścianach umieszczono tabliczki z nazwiskami 20762 osób.
Informacje o masowej zbrodni na poligonie w podmoskiewskim Butowie odkryto przypadkiem, gdy w latach 90. XX wieku porządkowano archiwa sowieckiej bezpieki.
Sam pomnik ma kształt rowu, podobnego do tych, w których grzebano zamordowanych. Budowla liczy 300 metrów długości. Na jej ścianach umieszczono tabliczki z nazwiskami 20762 osób.
Informacje o masowej zbrodni na poligonie w podmoskiewskim Butowie odkryto przypadkiem, gdy w latach 90. XX wieku porządkowano archiwa sowieckiej bezpieki.

Radio Szczecin