We wtorek we Francji będą strajkowali pracownicy sektora publicznego. Związki zawodowe wezwały do akcji protestacyjnej pięć milionów osób zatrudnionych na państwowych stanowiskach.
W całym kraju zaplanowano ponad sto trzydzieści manifestacji. Tylko w Marsylii jedna na dziesięć szkół podstawowych będzie zamknięta. Nieczynnych będzie ponad trzysta dwadzieścia szkolnych stołówek. Ma nie być poważnych zakłóceń w transporcie kolejowym i miejskim. Odwołano natomiast jedną trzecią lotów między innymi z lotnisk Charles-de Gaulle’a, Roissy i Orly w Paryżu oraz w Beauvais, skąd latają tanie linie do Polski.
To wyraz sprzeciwu wobec planów rządu, który zamierza zlikwidować sto dwadzieścia tysięcy stanowisk pracy, po odejściu na emeryturę osób dotychczas pełniących te obowiązki.
Po raz pierwszy od dziesięciu lat do protestu zgodnie wezwało dziewięć central związkowych działających wśród pracowników publicznych - od urzędników, po nauczycieli, personel szpitali i policję.
To wyraz sprzeciwu wobec planów rządu, który zamierza zlikwidować sto dwadzieścia tysięcy stanowisk pracy, po odejściu na emeryturę osób dotychczas pełniących te obowiązki.
Po raz pierwszy od dziesięciu lat do protestu zgodnie wezwało dziewięć central związkowych działających wśród pracowników publicznych - od urzędników, po nauczycieli, personel szpitali i policję.

Radio Szczecin
